Autor nie ukrywał irytacji doniesieniami o możliwych – albo raczej rzekomych - działaniach odwetowych wobec Polski.
„Ukraińcy zaczynają niepoważnie podskakiwać. A to straszą zablokowaniem ewentualnych polskich inwestycji na ich terenie, na które póki trwa wojna nie mają żadnych szans, ograniczeniem zamówień – na co można tylko zachichotać, rezygnacją z kontaktów – co wcale nie byłoby dla nas najgorsze” – napisał Gójski na Facebooku.
Autor zwrócił także uwagę na strategiczne znaczenie Polski dla funkcjonowania ukraińskich szlaków logistycznych i komunikacyjnych.
„Na razie wszystko, co importują z kierunku USA i Europy, najczęściej w formie darowizn i kredytów, przechodzi przez Polskę” – podkreślił.
Przypomniał również rolę lotniska w Jasionce, które od początku rosyjskiej inwazji stało się jednym z najważniejszych hubów logistycznych dla zachodniej pomocy wojskowej kierowanej na Ukrainę.
„Nawet ich wódz jedyną możliwość kontaktu ze światem ma poprzez port lotniczy w Jasionce” – stwierdził.
W dalszej części wpisu Gójski wskazuje, że Polska posiada obecnie znacznie większy potencjał gospodarczy niż Ukraina, która od ponad czterech lat zmaga się ze skutkami pełnoskalowej wojny.
„Polska jest dziś dużo silniejsza od kadłubowej, sparaliżowanej wojną Ukrainy. Nasz dochód narodowy jest blisko pięć razy większy. Nasza gospodarka jest komplementarna. Nawet ludnościowo jesteśmy już dziś więksi” – napisał.
Autor odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji dotyczących potencjalnych napięć militarnych.
„Słyszę jakieś obawy nawet typu militarnego. Ktoś głośno przelicza broń, drony, czołgi itp. Bądźcie poważni, domorosłe Wernyhory” – ocenił.
Kulminacją wpisu jest teza dotycząca wzajemnych zależności obu państw.
„Od Ukrainy na dobrą sprawę nie potrzebujemy nic. Ukraina bez Polski nie poradzi sobie z niczym” – stwierdził Gójski.
I dodał:
„To nie góra ma dziś przyjść do Mahometa”.
_____
Warto przy tym zauważyć, że według danych Komisji Europejskiej, NATO oraz polskich władz, Polska rzeczywiście odgrywa kluczową rolę w tranzycie pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy. Szacuje się, że znaczna część zachodnich dostaw przechodzi przez województwo podkarpackie, a lotnisko w Jasionce pozostaje jednym z najważniejszych punktów logistycznych dla wsparcia kierowanego na Ukrainę. Jednocześnie eksperci podkreślają, że relacje polsko-ukraińskie mają charakter wzajemnych zależności gospodarczych, infrastrukturalnych i bezpieczeństwa, a oba państwa pozostają ważnymi partnerami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
