Jak podaje portal Politico, powołując się na źródła amerykańskie i europejskie, Pentagon zamierza zrezygnować z planowanego rozmieszczenia w Niemczech amerykańskich pocisków manewrujących Tomahawk, obawiając się, że Rosja mogłaby uznać taki krok za eskalację napięć.
Ponadto innym czynnikiem, który Amerykanie bardzo poważnie biorą pod uwagę, jest ogólna niska dostępność tych rakiet. Jeszcze w ubiegłym roku Amerykanie odmówili przekazania Tomahawków Ukrainie, tłumacząc, że ich zasoby tych rakiet są bardzo niewielkie.
W międzyczasie USA zdążyły zaś bardzo istotnie uszczuplić swoje zasoby rakiet Tomahawk i THAAD w wojnie z Iranem, która – jak podkreśla ogromna liczba komentatorów – zakończyła się strategiczną porażką administracji Trumpa.
Niemcy starają się jednak cały czas pozyskać Tomahawki w drodze bezpośredniego zakupu. Problemem jednak jest fakt, że rakiety te są bardzo drogie i czasochłonne w produkcji – po prostu nie jest możliwe szybkie uzupełnienie amerykańskich zasobów tego uzbrojenia ze względu na skomplikowany i długotrwały proces produkcyjny.
