Wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk zapowiedział, że Warszawa zgadza się na proponowane zmiany. Jak wynika z dokumentów omawianych przez państwa członkowskie UE, ewentualne ograniczenia miałyby dotyczyć nowych wnioskodawców ubiegających się o ochronę tymczasową po 2027 roku.

Dyskusja toczy się w momencie, gdy z ochrony tymczasowej na terenie Unii korzysta ponad 4,3 mln obywateli Ukrainy. Najwięcej z nich przebywa w Niemczech, Polsce i Czechach. Obowiązujące obecnie przepisy mają wygasnąć w marcu 2027 roku.

Coraz więcej europejskich polityków wskazuje, że problem ma nie tylko wymiar migracyjny, ale również strategiczny. W części państw pojawiają się argumenty, że Ukraina potrzebuje młodych mężczyzn zarówno do obrony kraju, jak i do przyszłej odbudowy gospodarki. Według informacji ujawnionych przez Euractiv część unijnych stolic uważa, że dalsze automatyczne obejmowanie ochroną wszystkich mężczyzn w wieku poborowym wymaga ponownej oceny.

Sprawa ma również wymiar polityczny. W ostatnich tygodniach relacje polsko-ukraińskie zostały obciążone nowymi napięciami związanymi z polityką historyczną Kijowa. W Polsce szeroką krytykę wywołały decyzje władz Ukrainy dotyczące dalszego honorowania działaczy OUN-UPA odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności polskiej podczas rzezi wołyńskiej. Część komentatorów zwraca uwagę, że takie działania mogą osłabiać społeczne poparcie dla Ukrainy w krajach, które od początku wojny udzielały jej największego wsparcia.