„Dziecko ssie kasę od małego”. Retoryka „Gazety Wyborczej”
Nie byłem w stanie przeczytać tekstu, który został w ten sposób zatytułowany. Zapewne dotyczył on kosztów wychowania i utrzymania dziecka. Tyle, że już sam tytuł był na tyle obrzydliwy, że odechciało mi się czytać dalej. Sugerował on bowiem, że dziecko jest pasożytem, z którym trzeba sobie jakoś poradzić, i który odbiera nam nasze kochane pieniążki.