Na swojej stronie internetowej DePrisco pisze, że jej misją jest pokazanie pierwszych, poruszających chwil życia dziecka. Chce także pokazywać miłość, z jaką rodzice podczas porodu na siebie patrzą, a także sposób, w jaki witają się oni z noworodkiem. Na życzenie rodziców fotografka dokumentuje też ostatnie chwile przed porodem. Współpracuje z rodzicami na dwa tygodnie przed rozwiązaniem, i dwa tygodnie po porodzie.

W wywiadzie dla „The Huffington Post” Cate DePrisco przekonywała, że jej zdjęcia mają nie tylko dawać radość fotografowanym rodzinom. Za ich pomocą chce także pokazać, że poród to nie tylko bolesne skurcze czy znieczulenie zewnątrzoponowe. To nie tylko strach i zmęczenie. Poród to wydarzenie metafizyczne, i dlatego warto te chwile uwiecznić.

„Poród to piękny proces. Obserwuję rodziców, którzy nawzajem się wspierają. Obserwuję pracę zespołu medycznego. Obserwuję to oczekiwanie na pierwszy krzyk i oddech nowo narodzonego człowieka. To niesamowite emocje”.

Profil Cate DePrisco  na Instagramie instabirthstory zdobywa coraz więcej fanów.

MT/lifenews.com