Terlikowski: Rodzice i dzieci z in vitro zostańcie w Kościele
Właśnie skończyłem czytać kolejny tekst na temat in vitro z „Gazety Wyborczej”. A w nim wyznania dzieci, które się tą metodą poczęły. Co z nich wynika? W największym skrócie tyle, że każdy, kto jest przeciwny in vitro jest ich osobistym przeciwnikiem, i że należy go – z ich powodu – wykluczyć z debaty publicznej (jedna z wypowiadających się wyraża już nawet satysfakcję z tego, że w istocie się to udało). Ale największym przeciwnikiem jest oczywiście… Kościół, bowiem to on pozostaje głosem obrony najsłabszych, których życie jest poświęcane w procedurze in vitro.