Będzie zimno. Nadchodzi globalne oziębienie - zdjęcie
13.07.15, 16:43

Będzie zimno. Nadchodzi globalne oziębienie

4

Naukowcy opracowali nowy model zmian klimatu, który sugeruje, że wkrótce czeka nas… globalne oziębienie. To nie żart: badacze twierdzą, że z niemal 100-procentową pewnością mogą przewidzieć nadejście ochłodzenia. Co w takim razie z lansowanym od lat globalnym ociepleniem?

Według nowego modelu aktywność słońca w latach 2030-2040 spadnie o 60 proc. To oznacza, że ziemia może wkroczyć w „małą epokę lodowcową”. Tak niskiej aktywności słońca nie widziano od ostatniej „małej epoki lodowcej”, która miała miejsce w latach 1645 – 1715 skutkując serią bardzo mroźnych zim.

Nowa koncepcja związana jest z odkrytymi ponad 170 lat temu cyklami słońca trwającymi przez po 11 lat. Naukowcy jak dotąd wiedzieli tylko, że takie cykle mają miejsce, nie wiedzieli jednak, jak przewidywać ich jakość.

W ubiegłym tygodniu na Narodowym Spotkaniu Astronomicznym w Walii profesor matematyki Valentina Zharkova z Uniwersytetu w Northumbrii w Wielkiej Brytanii zaprezentowała model, który ma pozwolić przewidywać jakość wspomnianych cykli. Zharkova uważa, że model ten pozwala na przewidywania z dokładnością do 97 proc.

Oczywiście przewidywania wspomnianej uczonej i jej zespołu to tylko teoria. Czy się sprawdzi, czy nie, zobaczymy dopiero za ponad 15 lat. 

kad/sciencealert

Komentarze (4):

anonim2015.07.13 17:17
i dobrze Ci co pozwalają zamrażać dzieci, wtedy się dowiedzą jak to przyjemnie jest przebywać w lodzie ...
anonim2015.07.13 17:24
W historii Ziemi były glacjały i interglacjały: czyli oziębienia i ocieplenia klimatu. Ale przypomnę inny drobiazg: tysiąc lat temu musiało być bardzo ciepło Przynajmniej w Polsce.Mieszko I poczęstował biskupa Jordana winem. Nie było to chyba wino z importu tylko rodzime. Oznacza to po prostu, że były w na terenach dzisiejszej Polski winnice. A jak wiadomo winogrona lubią słońce i ciepło.
anonim2015.07.13 17:39
Trzeba będzie rozmnażać więcej wielbłądów w Australii, aby wypuszczały więcej metanu do atmosfery. No i postulat repopulacji Ziemi przez ludzi, jako głównych producentów CO2. Może nie zamarzniemy ;)
anonim2015.07.13 19:47
Pewnie, że były małe zlodowacenia - kronikarze piszą, że Bałtyk był cały skuty lodem. I do Szwecji można było saniami dojechać. :) Ale ciekawsze były globalne ocieplenia, ogromne i stosunkowo szybkie. Przypominam, ze nad polską dwa razy zalegała kilku set (nawet dwu kilometrowa) "tafla lodu", która szybko (jak na warunki geologiczne) rozpuściła się na skutek OGROMNEGO GLOBALNEGO OCIEPLENIA. Poziom oceanów podniósł się wówczas jakieś 120 metrów!!! ("odcinając" np. Australię). Co najważniejsze, to natura spowodowała to globalne ocieplenie. Ludzie wówczas co najwyżej mieli rozpalonych parę ognisk. :) Jakoś naukowcy rzadko wspominają tamte globalne ocieplenia, bo nie pasują im do koncepcji, że to człowiek powoduje ocieplenie klimatu. Człowiek nie ma możliwości zmieniać klimatu, to natura robi. Nieraz są to ocieplenia, nieraz zlodowacenia. Pewnie ludzkość jeszcze nie raz przeżyję mocne zmiany klimatu i nic na to nie poradzi, tak jak zawsze będzie musiał się po prostu PRZYSTOSOWAĆ. Taki "lajf". :)