Zgodnie z art. 89 Konstytucji, „ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie”, gdy umowa ta dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, na mocy której rządzący chcieli wziąć udział w programie SAFE, czyli zaciągnąć ponad 40 mld euro w ramach unijnej pożyczki. Koalicja rządząca postanowiła jednak nic nie robić sobie ze sprzeciwu głowy państwa.
Dziś w Warszawie, w obecności premiera Donalda Tuska, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MF Andrzej Domański podpisali umowę na gigantyczną pożyczkę.
- „Moment przełomowy, Polska będzie bezpieczniejsza o 180 mld zł”
- przekonywał szef rządu.
Umowa #SAFE podpisana!
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) May 8, 2026
✅silna armia
✅bezpieczne państwo
✅stabilna przyszłość - to jest właśnie #PolskaSAFE pic.twitter.com/s1K5omarxw
Jeszcze dziś rano Andrzej Domański był pytany na antenie Polsat News, na jaki procent Polska zaciąga pożyczkę.
- „Będziemy znali procent w momencie, kiedy Komisja Europejska będzie faktycznie na rynku zaciągała. Cały czas ta różnica wobec naszego oprocentowania będzie bardzo wysoka.”
- stwierdził szef resortu finansów.
Ocenił, że pierwsza transza będzie oprocentowana na „pewnie trochę powyżej trzech procent”.
Prezydent nie zgodził się na udział Polski w programie, wskazując m.in. na obwarowanie pożyczki mechanizmem warunkowości, w ramach którego Komisja Europejska będzie mogła arbitralnie zatrzymać wypłatę środków, powołując się na zasady praworządności. Mimo takiej blokady, Polska będzie musiała spłacać wielomiliardowe zadłużenie. Wetując ustawę o SAFE, Karol Nawrocki jednocześnie zaproponował wspólnie z prezesem NBP prof. Adamem Glapińskim alternatywny mechanizm, który pozwoliłby na sfinansowanie planowanych w ramach SAFE przedsięwzięć zbrojeniowych bez konieczności zaciągania pożyczki, przy wykorzystaniu zasobów banku centralnego. Rządzący tym mechanizmem jednak nie byli zainteresowani.
