Nie milkną echa po liście Konferencji Episkopatu Polski, ogłoszonym w V Niedzielę Wielkiego Postu z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Wczoraj na kanale red. Bogdana Rymanowskiego na YouTube gościł przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP kard. Grzegorz Ryś, który podjął się obrony tego dokumentu. Wystąpienie metropolity krakowskiego skomentował w mediach społecznościowych o. dr Jacek Gniadek SVD.

- „Wywiad Rymanowskiego z kard. Rysiem miał rzeczywiście kilka bardzo dobrych, mądrych i odważnych wątków. Najsłabszym punktem był jednak temat dialogu z judaizmem. Wprowadził więcej zamieszania niż sam list. W praktyce kard. Ryś broni oficjalnej linii posoborowej (JPII + Franciszek). Sposób, w jaki to robi – z silnym naciskiem na przewrót i nauczanie nie dotarło – zamiast łagodzić podziały, często je pogłębia”

- ocenia werbista.

Red. Rymanowski dobrze wychwycił istotę sporu, którą był brak zaakcentowania jedyności zbawczej Jezusa Chrystusa w Liście.

- „Kluczowe pytanie Rymanowskiego na początku dotyczyło zbawczej łaski. Zbawcza łaska nie jest czymś innym niż Jezus Chrystus. Jeśli kard. Ryś nie precyzuje tego wystarczająco ostro w kontekście dialogu z judaizmem, to właśnie tam leży główne źródło niepokoju wielu wiernych. To nie jest drobiazg – to sedno Ewangelii. Gdy Ryś mówi o dialogu, korzeniach, starszych braciach i tajemnicy – akcent pada na szacunek i cierpliwość Bożego planu. Gdy dochodzi do jasnego stwierdzenia Jezus jest jedynym Zbawicielem także dla Żydów – brzmi to już słabiej. Merytorycznie Ryś ma rację, gdy ostatecznie dopowiada, że zbawienie jest zawsze w Chrystusie. Problemem jest jednak sposób mówienia (kolejność, akcenty, brak natychmiastowego tak, ale…), który u wielu wiernych wywołuje zamęt”

- zauważa o. Gniadek.

Zwraca uwagę, że problem z retoryką kard. Rysia leży w stawianiu akcentów.

- „Po Soborze Watykańskim II Kościół, reagując na tragiczne doświadczenia antysemityzmu i Zagłady, mocno przesunął akcent na to, co łączy chrześcijan z Żydami: wspólne korzenie, przymierze z Abrahamem i szacunek dla starszego brata. W tym słusznym wysiłku pojednania pojawiło się jednak ryzyko: zaczęto tak mocno podkreślać trwanie Bożych darów wobec Izraela, że niekiedy zaciera się centralna prawda Ewangelii – że największą łaską, jaką Bóg może dać Żydom (i całemu światu), jest sam Jezus Chrystus, Mesjasz Izraela”

- wyjaśnia posługujący w Chile kapłan.

O. Gniadek skomentował też podejście autorów Listu do problemu antysemityzmu z jednej i izraelskich zbrodni z drugiej strony.

- „Powstaje wrażenie selektywnej wrażliwości moralnej: potępienie antysemityzmu jest absolutne i natychmiastowe, natomiast zbalansowana ocena zła po drugiej stronie jest unikana, bo to polityka. Kard. Ryś i list mocno biją w polską pierś (antysemityzm = śmiertelny deficyt miłości), a gdy chodzi o państwo Izrael i jego politykę – nagle nie oceniamy polityki. To jednostronny rachunek sumienia. Dialog z judaizmem religijnym jest możliwy i potrzebny, ale gdy staje się de facto osłoną przed krytyką konkretnego państwa, traci wiarygodność”

- podkreśla.

Niestety, jak zauważa duchowny, we wczorajszym wywiadzie kard. Ryś nie odpowiedział na ten problem.