Polska jako pierwszy kraj otrzymała akceptację Komisji Europejskiej dla pożyczki w ramach programu SAFE. Dokument w Warszawie podpisali unijni komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius oraz ministrowie Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański. Chodzi o około 43,7 mld euro, które mają zostać przeznaczone przede wszystkim na dozbrojenie Wojska Polskiego i rozwój zdolności obronnych.

Były dowódca GROM gen. Roman Polko podkreślił na antenie Radia Zet, że sam podpis pod dokumentem niczego jeszcze nie gwarantuje. „Umowa SAFE podpisana. To jest start do czegoś, co musimy zrobić, to nie jest czas na świętowanie, trzeba wziąć się do roboty, tak, by pieniądze jakie będą w ramach tej pożyczki, dobrze wydać” – zaznaczył wojskowy.

Generał nie ukrywał, że widzi w programie ogromny potencjał dla polskiej gospodarki i przemysłu obronnego. „To ogromna szansa dla naszego przemysłu zbrojeniowego, to ogromna szansa dla dowódców, którzy wnioskowali, żeby mogli rozwijać odpowiednie zdolności do obrony przed ewentualnym agresorem” – powiedział gen. Polko.

Jednocześnie były dowódca GROM ostrzegł przed błędami, które w przeszłości osłabiały rozwój strategicznych projektów wojskowych. „Dostrzegam zagrożenia w SAFE, dla mnie to traktowanie stanowisk w spółkach Skarbu Państwa jako synekury, bo nie raz tak bywało. Pamiętam przy F-16, że były obietnice, nic z tego nie było” – stwierdził.

W jego ocenie kluczowe będzie odejście od politycznych nominacji i postawienie na kompetencje. „Trzeba postawić na ludzi kompetentnych i otworzyć się na prywatne sektory, tylko dlatego będziemy mogli świętować za parę lat sukces” – zaznaczył.

Gen. Polko zwrócił również uwagę na przykład Ukrainy, która mimo wojny zdołała błyskawicznie rozbudować własny potencjał przemysłowy. „Ukraina stworzyła w 5 lat wojny przemysł zbrojeniowy, który nie tylko zaspokaja ich potrzeby, ale są w stanie sprzedawać za granicę” – podkreślił.