Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowski: Planned Parenthood uniewinione. Kiedy czas na Mengelego?

Rodzina

Terlikowski: Planned Parenthood uniewinione. Kiedy czas na Mengelego?

Decyzję taką podjęło biuro prokuratora hrabstwa Harris w Houston (stan Teksas). I nie ma co ukrywać, że to bardzo zła decyzja i bardzo zły dzień dla amerykańskiego sądownictwa. Oznacza ona, że zbrodniarze mogą zostać uniewinnieni, a skazani będą ci, którzy ze zbrodnią walczą mogą zostać skazani. A mowa o rzeczy niewyobrażalnej, czyli o handlu ludzkimi narządami, traktowaniu człowieka jako magazynu części zamiennych.

Terlikowska: Jak portal Lisa drwi z męskiej niepłodności

Rodzina

Terlikowska: Jak portal Lisa drwi z męskiej niepłodności

„Ministerstwo Zdrowia stało się obiektem niewybrednych żartów” – informuje dziś na czołówce portal Tomasza Lisa. Powód tych niewybrednych żartów to wyrwana z kontekstu wypowiedź wiceministra zdrowia Jarosława Pinkasa dotycząca profilaktyki niepłodności szczególnie wśród mężczyzn, których styl życia czy ubierania może rzutować na problemy z płodnością. Jarosław Pinkas podkreślał, że przygotowywany przez resort zdrowia program opierał się będzie na kilku filarach, a wśród nich będzie nie tylko diagnostyka, ale także profilaktyka i edukacja. W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Sprawa wydaje się banalna i oczywista. Jako przykład działań edukacyjnych wiceminister wymienił te adresowane do mężczyzn. Ważna to sprawa, biorąc pod uwagę fakt, jak bardzo mężczyźni nie lubią odwiedzać lekarzy. I jak bardzo nie lubią się badać.

(fot. stopaborcji.pl)

Rodzina

Linda Gibbons skazana

Wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności usłyszała obrończyni życia Linda Gibbons. W 2015 r. została aresztowana, gdy stała przed zakładem aborcyjnym, trzymając plakat z wizerunkiem płaczącego dziecka.

(fot. facebook.com)

Rodzina

Para Prezydencka składa życzenia z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka

Szanowni Państwo! Z okazji Dnia Babci oraz Dnia Dziadka chcielibyśmy złożyć Państwu najserdeczniejsze życzenia. W tym wyjątkowym dniu każdej Babci i każdemu Dziadkowi, wszystkim, którzy doczekali się wnucząt, chcemy życzyć, aby mieli Państwo z nich wiele pociechy na co dzień. Chcielibyśmy, aby czuli Państwo miłość, wdzięczność i serdeczność swoich wnuczek i wnuków. Aby z tych uczuć brała się pewność, że są Państwo potrzebni i bliscy swoim rodzinom. Mądrość i doświadczenie Babć oraz Dziadków są przecież bezcennym darem przekazywanym kolejnym pokoleniom.Drodzy Państwo!Wiemy, z jakim oddaniem uczestniczą Państwo w wychowaniu najmłodszych latorośli. Wiemy też, jak wiele znaczą dla Państwa ich uśmiechy, ciepło i ufność. Mamy nadzieję, że najbliższe dni będą okazją do spotkań w rodzinnym gronie i że przyniosą one Państwu wiele radości. Zechcą Państwo przyjąć życzenia dobrego zdrowia i wszelkiej pomyślności, pogody ducha oraz wiele szczęścia w Państwa domach i rodzinach.Andrzej DudaAgata Korn

Family Day 2015 (screen youtube.com)

Rodzina

Kardynał wsparł walkę z homoślubami

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch oficjalnie poparł antygenderową manifestację. Kard. Angelo Bagnasco poprosił też o pomoc inicjatora Drogi Neokatechumenalnej Kiko Argüello.

Terlikowska: Nie chcę zamykać kobiet w domu

Rodzina

Terlikowska: Nie chcę zamykać kobiet w domu

„Pani to najchętniej zamknęłaby wszystkie kobiety w domu i jeszcze kazała im rodzić dzieci. Dużo dzieci”. Taki zarzut, kuriozalny zresztą, słyszę za każdym razem, kiedy biorę udział w dyskusji na temat macierzyństwa, relacji matki i dziecka, a także – nie bójmy się tego słowa – poświęcenia. Bo bycie matką z poświęceniem ma – czy nam się to podoba czy nie – jednak sporo wspólnego. I nie chodzi tu o robienie z siebie jakiejś cierpiętnicy, tylko o poświęcenie w znaczeniu pozytywnym, jako oddanie siebie, swojego czasu drugiej osobie, zrobienie coś dla niej, nawet jeśli być może nie do końca jest to moje ulubione zajęcie albo mam na to ochotę. Ale skoro kogoś kocham, to i poświęcenie nie powinno być problemem. Tymczasem dla wielu osób jest to jednak spory problem. Nie do przejścia. Gary Thomas, autor książki „Święte rodzicielstwo”, wprost mówi, że staliśmy się specjalistami od miłości własnej. Przez to zatracamy umiejętność troszczenia się o innych. „Słowo «poświęcenie» nabrało tak bardzo n

Terlikowska: Dziecko w łonie mamy to nie sierota

Rodzina

Terlikowska: Dziecko w łonie mamy to nie sierota

Lekarze i położne często są świadkami następującej sceny. Kończy się poród. Noworodek ląduje na brzuchu mamy, personel sprząta, a tata dziecka bierze w dłoń telefon, obdzwania rodzinę i informuje na przykład swoich czy żony rodziców, że właśnie pięć minut temu zostali dziadkami, a on i żona w końcu są rodzicami. Albo inna sytuacja. Stoi para, kobieta w widocznej ciąży głaszcze się po brzuchu i mówi: „Za dwa miesiące będziemy rodzicami”. Panie w ciąży pewnie też niejednokrotnie były nagabywane o to, kiedy zostaną mamą (jak kilka razy odpowiedziałam, że przecież już jestem mamą, bo przecież mam już dziecko, to zaraz padało drugie pytanie: to już pani urodziła?). Ale o co chodzi? Przecież dziecka jeszcze na świecie nie ma, pogadamy jak już się urodzi, czyli jak oficjalnie zostaniemy rodzicami. Od szpitala dostaniemy pewnie gratulacje, niektóre placówki mają na tę okazję przygotowane nawet okolicznościowe dyplomy. Mama i tata z ceryfikatem jak się patrzy. Kim w takim razie były te osoby dl

Fot. You Tube

Rodzina

Przyjaciel św. Jana Pawła II: Diabeł zastawia pułapki na otoczenie Piotra i jego samego

Od tej książki nie sposób się oderwać. Prof. Grygiel przemawia w niej jak prorok. Grzmi, ostrzega, a jednocześnie niezwykle ciekawie uzasadnia, dlaczego Kościół NIE MOŻE zmienić doktryny w sprawie małżeństwa. „Od początku – na zawsze. Miłujmy prawdę małżeństwa” to książka, którą powinien przeczytać każdy. Także dlatego, że sędziwy myśliciel pokazuje, co oznacza prawdziwa pasja obrony Prawdy o małżeństwie, czym jest miłość i prawdziwe miłosierdzie.

Terlikowska: To nie kasa, a dzieci dają radość

Rodzina

Terlikowska: To nie kasa, a dzieci dają radość

Socjologowie raz na jakiś czas lubią spytać Polaków o to, co daje im zadowolenie. Bo – wbrew pozorom – jest sporo rzeczy, które nas cieszą. Być może trudno w to uwierzyć, kiedy w koło wszyscy narzekają. Bo dzieci chore, mąż za dużo pracuje, w kościach łamie, a do tego w sklepach drożyzna, a do lekarza udało się zapisać dopiero na przyszły rok. I gdzie ta zima? I czemu znów pada? Czasem to strach się odezwać, bo zasypie nas od razu lawina żali. Statystyka żale odsiewa, bazuje na konkretach. A są to twarde dowody. Wynika z nich, że malkontentami, wbrew pozorom, nie jesteśmy. I potrafimy cieszyć się tym, co mamy. Wśród dorosłych Polaków – jak pokazują badania CBOS – w ciągu roku poprzedzającego badanie wzrosło ogólne zadowolenie z życia. W grudniu 2015 roku ponad trzy czwarte pytanych deklarowało, że jest generalnie zadowolonych z tego co ma i jak żyje, a jedna czwarta jest nawet bardzo zadowolona.

Terlikowska: Mam 5 dzieci. Moje życie jak gra na level plus 5 !

Rodzina

Terlikowska: Mam 5 dzieci. Moje życie jak gra na level plus 5 !

„Głupie są te ultrakatolickie matrony z gromadką dzieci, które straszą i straszą tym macierzyństwem, same zaniedbane, sfrustrowane i zarobione po pachy” – taki przekaz płynie z tekstu na temat macierzyństwa zamieszczonego na portalu deon.pl. Jako że Autorka czyni parę aluzji do moich tekstów zamieszczonych na Frondzie, to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem. Nie, straszyć nie będę, bo i dzieci bać się nie trzeba. Chciałabym tylko pokazać, że mówienie, że w życiu kobiety i rodziny niewiele się zmienia po urodzeniu dziecka, jest po prostu nieprawdą. Dziecko zmienia ustalony porządek, bywa że go burzy. Bo jest dzieckiem, ze swoim temperamentem, swoimi potrzebami i oczekiwaniami. Żeby więc uniknąć frustracji, trzeba się z tą prawdą pogodzić. Życie nie będzie jak przedtem, bo przedtem nie było dziecka. I to jest fundamentalna różnica.