Terlikowski: Dzielny tata jest z mamą i tworzy rodzinę - zdjęcie
09.12.15, 17:50

Terlikowski: Dzielny tata jest z mamą i tworzy rodzinę

13

Od jakiegoś czasu w mediach regularnie pojawiają się panowie ze Stowarzyszenia Dzielny Tata. I tam przekonują, że muszą walczyć o swoje dzieci, że czasem zmuszeni są je porywać, i że sądy są paskudne. I choć oczywiście nie sposób nie stwierdzić, że – być może – jakaś część z tych panów rzeczywiście jest skrzywdzona przez swoje byłe żony (czy częściej partnerki) odmową widywania się z dziećmi, to również nie sposób nie dostrzec, że model walki o swoje prawa, jaki proponują, jest szkodliwy dla dzieci. Porwanie, nawet jeśli dokonuje go ojciec, jest bowiem zawsze porwaniem, a model opieki naprzemiennej, to piekło zgotowane dziecku.

Człowiek potrzebuje przecież własnego miejsca, a dziecko potrzebuje go szczególnie. Pomysł, by jakiś czas spędzało, i to po traumie, jakim jest dla każdego dziecka rozwód/rozstanie jego rodziców, w jednym a jakiś w drugim miejscu, to najlepszy sposób, by rozbić choćby resztki jego poczucia bezpieczeństwa. Ale to przecież nikogo nie obchodzi, bo każdego interesują tylko jego prawa, a dobro dziecka jest na drugim planie.

Ale w istocie nie to jest najważniejsze. Istotą problemu jest coś innego. Rzeczywiście dzielny ojciec (tak jak dzielna mama) walczy najpierw o swoje małżeństwo, tak by dziecko miało w domu dwoje „dzielnych rodziców”. Ono potrzebuje ich dwojga. Razem, a nie osobno. I to jest pierwsza, najbardziej podstawowa refleksja. Dzielność rodziców oznacza bowiem przede wszystkim trud (a i tak bywa) bycia razem, wspólnego wychowania dziecka. Nie zawsze jest to łatwe, ale jest najlepsze dla dziecka. Dlatego na tytuł „dzielnego taty” i „dzielnej mamy” najbardziej zasługują rodzice, którzy w ten właśnie sposób wychowują swoje dzieci.

Wiem oczywiście, że nie zawsze jest to możliwe. I mam świadomość, że ojcowie są niekiedy krzywdzeni przez byłe żony. Czasem jest to zemsta za zdradę (i wtedy naprawdę trzeba uznać własną winę i zamiast obnosić się tym, jak wspaniałym jest się ojcem, jasno przyznać, że akurat tę sprawę się zawaliło, bo ojciec na odległość, to nie to samo, co ojciec w domu), a czasem złośliwość wobec ofiary (bo i matki porzucają ojców). Ale w obu przypadkach dzielny ojciec (i dzielna matka też) próbuje zawiesić swoje emocje na kołku i cierpliwie budować relacje. Siła, przymus, porwania, nastawianie przeciw drugiemu rodzicowi (to akurat uwaga do matek) jest najlepszą drogą, by zniszczyć życie dziecku, i to w sytuacji, gdy rozstanie rodziców już mu mocno zaszkodziło. Tak nie okazuje się mu miłości. Dzielny tata i dzielna mama potrafią zrozumieć, że to nie oni są w centrum, ale ich dzieci. A najważniejsza dla ich dzieci jest relacja, która ich łączy. Dziecko najlepiej rośnie w miłości małżeńskiej swoich rodziców.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (13):

anonim2015.12.9 18:22
Opieka naprzemienna jest straszakiem przed rozstaniem, nikt nie twierdzi że jest dobra, ale dzieci dzięki temu nie tracą obojga rodziców, co najważniejsze rodzice nie tracą pracy. Dziecka nie może utrzymać singiel -to jest matematycznie nie możeliwe, związki trzeba szybko odtworzyć, zabierając dziecko żadając okupu od jedego rodzica - ojca - zabiaja się się go !!!!!
anonim2015.12.9 18:31
http://www.mpolska24.pl/post/9608/dlaczego-po-raz-kolejny-zablokujemy-miasto to wyjaśnienie na prostym przykładzie dlaczego singiel nie może pałacić aliemntów Dodam że mnie jako architekta dopiero starcza 8000 zł na własne utrzmanie - dlaczego np czynsz za moje mieszkanie z pracownią kosztuje 1000 zł, 500 zł stałe opłaty, 4500 rata kredytu, 500 zł paliwo, 1000 zł jedzenie, zostaje 500 zł na leki, ubrania itp czy ktoś chodził na matematykę tam u was? Jak zarabiając 6000 zł mam płacić 1800 zł alimentów !!!!!!!! To jest normalne okradanie ludzi !!!!! Matki odchodzą bo nie chcą płacić czynszu na pół, kredytu na pół - "bo im się nie chce" to co piszecie na łamach swojej gazety jest niegodziwie, podłe, przypomina stare czasy "nasze ulice i kamienice" teraz widzę nowe hasło "nasze dzieci, ulice i kamienice" Dziś w radiu 3 "Polskiego podobno Radia" mówili o alimentach, że ojcom powinno się zabierać prawa jazdy. Co jeszcze mieszkania, samochody, prawa jazdy, dzieci. Żeby odebrać ojcu dziecko wycina się zamki w mieszkaniach, tłucze się szyby w samochodach, wali się korbą karabinu - o tym piszecie na stronie CHRZEŚCICIAJŃSKIEJ GAZETY?. To nie my porywamy dzieci !!!! to nam porawno dzieci !!! a my je odbijamy To że komuś ukradziono rower nie znaczy że jest zamieszany w krazież roweru Artykuł jest wyjątkowo podły i pisany z pozycji NADCZŁOWIEKA, NADLUDZI, którzy odbierają nam potomstwo a nam zarzucają że to my robimy Hańba !!!!
anonim2015.12.9 18:40
Zobaczcie co popiera niewierny Tomasz https://www.youtube.com/watch?v=TdowhoqR_o8 to pan popiera - zabieranie ojcom dzieci, bicie ich, zabeiranie dzieci dla okupu pisze frazesy "Dzielność rodziców oznacza bowiem przede wszystkim trud (a i tak bywa) bycia razem, wspólnego wychowania dziecka." rzeczywistośc jest inna !!!
anonim2015.12.9 18:45
to jest holokaust ojców, 3.000.000 ojców zostało pozbawione dzieci http://dzielnytata.pl/maloletni.htm 4.600.000 dzieci pozbawiono ojców, a wy moralizujecie? Jak tak można. Kali ukraść krowę dobrze, ale Kalemu to już niedobrze Będziemy walczyć o nasze dzieci do ostatniej kropli krwi, a wy Żydzi nie odbierzecie nami ich. Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy !
anonim2015.12.9 19:01
Pierwszy raz zgadzam się z panem Terlikowskim. Szacunek.
anonim2015.12.9 19:17
Do Dzielny Tata: O dziecko walcz, nie poddawaj się, ale faktycznie nie posuwaj się do porywania bo to nic dobrego nie da-po prostu. Natomiast fakt, że zarabiając 6 koła nie możesz płacić 1800 to już jest twój problem, masz za wysoki kredyt, krótko mówiąc - ponad stan. Już biorąc go, trzeba się było zastanowić, teraz widzę tylko możliwość taką: sprzedać to, na co go zaciągnąłeś, a potem wziąć skromniejszy, skoro musisz. Takie mamy realia i narzekanie, że nie mogę dać na dziecko bo muszę mieć na wielką hawirę i extra samochód to jest puste echo.
anonim2015.12.9 19:36
@Dzielny tato zrobiłeś to płać .... i nie ma zmiłuj. Znam takiego jegomościa, który płacze mi do rękawa, że musi płacić alimenty. Krew się normalnie burzy. Tyle że wszystko co można napisać to jedynie pochwała egoizmu (bo JA muszę i mi się należy i ktoś chce coś mojego) i braku odpowiedzialności. Napiszę inaczej - nie widzę żadnego powodu dla którego ktokolwiek nie miałby ponosić odpowiedzialności za swoje czyny. Wziąłeś 4500 PLN kredytu ... to trzeba było się zastanowić czy to nie za dużo. Za dużo ? to trzeba sprzedać chałupę, spłacić kredyt i można mieszkać za 2000 na wynajmowanym. I zostaje wolne 2500 którymi spokojnie można spłacić dziecko, które się zrobiło i za które do 26 roku życia trzeba będzie ponosić odpowiedzialność jeśli dziecko pójdzie na studia. Pozdrawiam. Mniej roszczeniowej życzę.
anonim2015.12.9 19:39
Ja też jestem nastawiona ,na walkę do ostatniej krwi, o dwoje rodziców w domu. Dlatego popieram Pana Terlikowskiego. Widząc rozbisurmanione , współczesne damy, współczuję natomiast mężczyznom.Trzymaj się Dzielny Tato , walcz i jak musisz ogranicz koszty. Z moim temperamentem ,sama bym porwała własne dzieci jakbym nie mogła ich widywać , albo leżałabym krzyżem przed domem ojca do zmiękczenia jego serca. Dlatego baby nalejcie do tych swoich łbów ,oleju.
anonim2015.12.9 19:41
Krótko, zwięźle i na temat. Brawo Panie Tomaszu...
anonim2015.12.9 20:06
Strona www pełna jest przekłamań... ot choćby: "Nawet wirusy przenosząc się na nową ofiarę pozostawiają przy życiu poprzedniego żywiciela !" - nie jest to prawda, wiedza z podstawówki się kłania " nie płacimy bo: .... co z butami, spodniami, kurtkami itd, fitness, basen?" No więc najpierw dziecko a potem fitness "Zastanawiasz się dlaczego na marszu jest 18 osób? - bo reszta siedzi w domach nie widząc sensu i celu życia." Na marszu jest 18 osób dlatego, że reszta się poczuwa do odpowiedzialności za to co spłodziła ... i mimo że jest im może ciężko, to po prostu płacą, bo (zasada nr 1): DZIECKO JEST WAŻNIEJSZE od widzimisię kogoś kto je zrobił i nie chce płacić, a być może chce zakładać nową rodzinę, bo przecież sami o tym piszą: "nie możemy założyć nowych rodzin" no przydałoby się zaspokoić byt materialny swoich poprzednich i zastanowić się czy stać na nowe jeśli nie stać na swoje dzieci z poprzedniego związku.
anonim2015.12.10 0:43
Z przykrością przeczytałem ten artykuł, nie spodziewałem się że taki atak na ojców znajdę we Frondzie, która zawsze broniła rodziny i tradycyjnej roli ojca jako głowy. Łatwo jest teoretyzować jak małżeństwo wyglądać powinno (T.Terlikowski), dopóki samemu nie zostało się zdradzonym przez żonę i nie jest się obiektem alienacji rodzicielskiej: celowego perfidnego odcinania dziecka od ojca, kiedy matka - wykorzystując fakt że ma pełną kontrolę nad dzieckiem i spędza z nim cały czas - manipuluje nim i wpaja nienawiść do ojca, żeby pozbyć się ojca całkowicie ze swojego (i dziecka) życia, a prawo jest wobec tych praktyk bezradne. Nasze prawo jest sfeminizowane i nie tylko lekką ręką przyklepuje rozwody - które służą przede wszystkim kobietom, bo to one zarabiają przez następne 18 lat na alimentach - ale traktuje ojców jak rodziców drugiej kategorii, którzy muszą żebrać o kontakty z własnym dzieckiem. Opluwanie ojców we Frondzie nie pomoże dzieciom ani rodzinom. Zamiast formułować powierzchowne sądy, zajmijcie się problemem na serio, przeanalizujcie go rzetelnie i przestańcie powtarzać jak papugi feministyczną propagandę, która leci we wszystkich głównych mediach non-stop, bo robicie w ten sposób wielką krzywdę ojcom, dzieciom i rodzinom. Ojcowie potrzebują dzisiaj wsparcia, bo są tłamszeni z każdej strony i obwiniani za wszystko co się da: chcesz dziecko wychować i dajesz mu klapsy? jesteś przemocowcem i przestępcą! walczysz o kontakty? jesteś porywaczem albo co najmniej agresywnym pieniaczem! nie walczysz? tym gorzej, nie zależy ci na dziecku... itd itp. Jeśli nawet media katolickie, jak Fronda, są przeciwko ojcom, to w jaki sposób Wy chcecie poprawić sytuację rodzin w Polsce? myślicie, że urzędnicy się tym zajmą? Walczcie o ojców, a nie dokładajcie im jeszcze od siebie, bo inaczej sytuacja rodzin w Polsce będzie tylko coraz gorsza. W dzisiejszych czasach, przy obecnym sfeminizowanym prawodawstwie, i przy politycznej poprawności, która każe gloryfikować kobiety i zawsze widzieć w nich niewinne pokrzywdzone istotki, a w mężczyznach źródło wszelkiego zła, naprawdę strach decydować się na małżeństwo i ojcostwo - to jest "suicide mission". Miejcie litość!
anonim2015.12.10 6:45
@Grofty tutaj rozgrywki o dziecko nie są najważniejsze. najważniejsze jest to ojciec który zrobił dziecko nie chce na nie płacić. To jest bardzo słabe i egoistyczne podejście, a powinno być oczywiste jak wynik dodawania 2+2.
anonim2015.12.10 9:11
Dzielny Tata po pierwsze zapalczywość to wróg rozumu i to widać wybitnie po tym co piszesz. Jakbyś chwile pochylił się nad tym co zostało tu napisane to może być zrozumiał w czym jest rzecz bo czy nie prawdą jest że: 1. Dziecko potrzebuje dwojga rodziców i taka walka nie służy na pewno dziecku 2. Oskarżasz drugą stronę o draństwo o wyrachowanie o zemstę nic się jednak nie dzieje bez przyczyny i to fakt nie podlegający dyskusji zawsze można wykazać winę ze swoje strony chociażby taką rzecz iż źle ulokowałeś swoje uczucia 3.To zawsze w takim wypadku jest wybór większego czy mniejszego zła może to brzmi jak eufemizm ale tak jest. Walcząc jednak bezpardonowo ze swoją byłą uderzasz w dziecko. Tego się nie da oddzielić a dziecko jest na środku tej linii frontu. Więc im cięższe działa wytoczyć tym mocniej ono dostanie. 4. I to chyba najważniejsze sąd to nie jest najlepsze miejsce załatwianie takich sporów. Bo jak mówią do sądu nie idziesz po sprawiedliwość a właśnie po wyrok który zawsze będzie nacechowany tym , że będzie faworyzował jedną ze stron. I tak poza tematem sam taką sytuacje doświadczyłem i wiem , że czasem należy przyznać się do porażki i starać się naprawić stary a nie zionąć chęcią zemsty , odwetu czy chęci wygranej bo gubi się najważniejsze dobro dziecka ...