Kościół
Z jakiej strony przedstawić wizytę, aby zniszczyć o. Bashoborę w oczach katolików w Polsce, a przynajmniej skutecznie zniechęcić ich do uczestniczenia w uwielbieniu Jezusa na Stadionie? Gdyż to nie o zakonnika z Rwandy, ale o Jezusa chodziło. I o tym świadczy fala ataków, która przewaliła się przez media w związku z tym wydarzeniem. Bo jeżeli chodziłoby tylko o ugandyjskiego kapłana to zły duch mógłby to jeszcze spokojnie tolerować. Krytycy, uważając siebie za osoby doskonale „obiektywne”, przedstawiali temat w ogóle go nie rozumiejąc, w skrajnie subiektywny, a na dodatek totalnie sprzeczny z faktami sposób, wybierając co drugie słowo. Zamiast: „Bashobora mówi: Jezus jest uzdrowicielem, pisali na przykład: „Bashobora uzdrowicielem”. A to nie mała, ale wielka pomyłka. Jednak, aby Boże orędzie dotarło do człowieka trzeba wyczyścić uszy, i to nie tyle te fizyczne, co duchowe.