Barcikowski dla Fronda.pl: Rozróżnienie, jakie przypomniał Franciszek bardzo zabolało "zawodowych ekumenistów"
Aleksander Majewski (Fronda.pl): Czy pontyfikat Ojca Świętego będzie kontynuacją kierunku wyznaczonego przez Jana Pawła II?
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Aleksander Majewski (Fronda.pl): Czy pontyfikat Ojca Świętego będzie kontynuacją kierunku wyznaczonego przez Jana Pawła II?
„Kard. Bergoglio chce być ubogim pośród ubogich. Uprawia wojującą pokorę, która czasami może okazać się upokarzającą również dla Kościoła. Jego pojawienie się na balkonie Bazyliki Świętego Piotra w prostej sutannie bez rokiety i mucetu jest tego doskonałą ilustracją. Kardynał jest zręcznym politykiem… i idealistycznym apostołem ubogich czasu lat 70. XX wieku; bez reszty oddał się ludziom, biedakom, nie będąc jednak zwolennikiem teologii wyzwolenia" - pisze ks. Bouchacort.
Zdaniem profesora z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Europie można zaobserwować przeniesienie pewnych złych wzorów świeckich na grunt kościelny. Jako przykład, naukowiec podaje m.in. biurokratyzację i poleganie na sile materialnej.
Aleksander Majewski (Fronda.pl): Papież Franciszek wykonał uprzejme gesty w kierunku innych wyznań. Czy będzie to pontyfikat pod znakiem ekumenizmu, jaki znamy choćby z czasów Jana Pawła II?
„Tak, drodzy bracia i siostry w Chrystusie, czujmy się wszyscy wewnętrznie zjednoczeni z modlitwą naszego Zbawiciela podczas Ostatniej Wieczerzy, z Jego wezwaniem: ut unum sint. Prośmy miłosiernego Ojca, abyśmy żyli w pełni tą wiarą, którą otrzymaliśmy jako dar w dniu naszego chrztu, i abyśmy mogli o niej świadczyć swobodnie, radośnie i odważnie. To będzie nasza najlepsza służba sprawie jedności chrześcijan, służba nadziei dla świata wciąż jeszcze naznaczonego podziałami, konfliktami i rywalizacją. Im bardziej będziemy wierni Jego woli w myślach, słowach i czynach, tym bardziej realnie i istotnie będziemy zmierzali ku jedności” – powiedział Papież.Papież ponowił też zapewnienie, że tak jak jego poprzednicy pragnie zdecydowanie kontynuować proces dialogu ekumenicznego. Podobną wolę wyraził w odniesieniu do dialogu międzyreligijnego, zwracając się do delegacji wspólnot niechrześcijańskich.„Kościół katolicki jest świadom znaczenia, jakie ma krzewienie przyjaźni i szacunku między ludźmi ró
I nie chodzi o słabości konstrukcji samej powieści (choć powieść wciąga i nie pozwala się od siebie oderwać, to widać w niej wyraźne konstrukcyjne braki), czy o niewiarygodność historii (ta bowiem, dla kogoś, kto uważnie śledzi rzeczywistość, jest aż nazbyt prawdopodobna), a to, że tym razem w poszukiwaniu „mistycznych” czy „duchowych” źródeł swojej publicystyki Socci zdecydował się sięgnąć po pisma Marii Valtorty, które uczynił punktem wyjścia całej narracji powieściowej. Wizje tej „mistyczki”, jej opinie, a także pojmowanie Kościoła – są fundamentem, na którym zbudowany jest „Czas burzy”. A samą powieść określić można „apologią Valtorty”, próbą jej przywrócenia Kościołowi i przekreślenia potępień, jakie nałożyły na jej pisma watykańskie urzędy. Socci zresztą wcale tego nie ukrywa. Zarówno w rozmowach bohaterów powieści, jak i w „podziękowaniach” wprost znaleźć możemy stwierdzenie, że chciałby on, by jego książka stała się początkiem procesu beatyfikacyjnego tej „mistyczki”, a także p
Kard. Tarcisio Bertone ma już 78 lat, a więc o trzy przekroczył wiek emerytalny, a to właśnie jego obwinia się o liczne wpadki, intrygi i błędne nominacje. Zdaniem komentatorów, jego następcą powinien zostać bliski przyjaciel papieża abp Lorenzo Baldisseri, który przez lata pełnił funkcję nuncjusza apostolskiego w Brazylii.
O Ś W I A D C Z E N I E W nawiązaniu do artykułu „Cesarz Trójmiasta” opublikowanego w Tygodniku „Wprost” z dnia 18 marca 2013 r. jako duchowieństwo Archidiecezji Gdańskiej wyrażamy nasz protest i oburzenie na tak skandaliczny tekst przeciwko osobie Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.
Purpurat ujawnił, że Jan Paweł II zostanie kanonizowany już za kilka miesięcy. Według emerytowanego kardynała, ogłoszenie poprzednika Benedykta XVI świętym może zbiec się z 35. rocznicą wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.
Pytani o to, czy chcieliby zmian w Kościele, Polacy często (aż 48 procent respondentów) odpowiadają, że tak. Ale, gdy zacząć pytać o szczegóły okazuje się, że większość z nas nie chce zmian w kluczowych kwestiach moralnych. Tylko 7 procent pragnących zmian w Kościele chciałoby zmiany w kwestii stosunku do antykoncepcji (choć w mediach wciąż powtarzają, że to katolickie być albo nie być), podobnie 7 procent chcących zmian jest zdania, że trzeba zmienić nauczanie w kwestii in vitro. Uznania cudzołóstwa (w formie związków pozamałżeńskich) chciałoby od Kościoła 5 procent badanych przychylnych zmianom, a zabijania nienarodzonych podobnie 5 procent z chcących reform. Jeszcze mniej – bo 2 procent – chciałoby, żeby Kościół uznał rozwody. Nieco więcej zwolenników reform chciałoby zniesienia celibatu. Tych jest 28 procent (ale spośród tych, którzy zmian w ogóle chcą).
Aleksander Majewski (Fronda.pl): Jakie refleksje nasuwają się Księdzu po homilii papieża Franciszka na inaugurację pontyfikatu?
Ten pontyfikat, i to już w zasadzie widać, będzie miał dwóch szczególnych (poza Matką Pana, która od pierwszych chwil towarzyszy papieżowi) patronów. Św. Józefa i św. Franciszka. Obaj – jeden wprost, a drugi w tonie i istocie wypowiedzi, byli dziś szczególnie obecni w papieskim wystąpieniu. Kościół za papieża Franciszka będzie więc jeszcze bardziej franciszkański i duchowo Józefowy. Co to oznacza? Mocno pokazał to sam papież, wskazując, że istotą posługi opiekuna Jezusa i Maryi, była służba, opieka, czuwanie nad godnością osoby, ich dobrem i bezpieczeństwem.
Papież opuścił na Placu Św. Piota papamobile. Franciszek wysiadł na chwilę z samochodu i podszedł do barierki, aby pozdrowić sparaliżowanego mężczyznę.
Według przewidywań w Mszy św. weźmie udział co najmniej 200 tys. osób, choć nie wyklucza się, że do Wiecznego Miasta przybędzie ich nawet... milion! Liczba oficjalnych delegacji państw, Kościołów, innych religii, organizacji międzynarodowych i rodzin królewskich ma przekroczyć 130.
Współczesne problemy z litrugią tak naprawdę zaczynają się wraz z posoborową reformą liturgiczną papieża Pawła VI z 1970 roku. Tłumaczenie Mszału na języki narodowe, wprowadzone w nim zmiany, zdaniem niektórych, są odpowiedzialne za to, że mamy do czynienia z aktualnym kryzysem na płaszczyźnie liturgicznej. Jakkolwiek zdania w tej kwestii są podzielone, to,że stan celebracji liturgii w wielu miejscach pozostawia wiele do życzenia wzrasta w świadomości coraz większej liczby wiernych świeckich, księży i biskupów.