Ten pontyfikat, i to już w zasadzie widać, będzie miał dwóch szczególnych (poza Matką Pana, która od pierwszych chwil towarzyszy papieżowi) patronów. Św. Józefa i św. Franciszka. Obaj – jeden wprost, a drugi w tonie i istocie wypowiedzi, byli dziś szczególnie obecni w papieskim wystąpieniu. Kościół za papieża Franciszka będzie więc jeszcze bardziej franciszkański i duchowo Józefowy. Co to oznacza? Mocno pokazał to sam papież, wskazując, że istotą posługi opiekuna Jezusa i Maryi, była służba, opieka, czuwanie nad godnością osoby, ich dobrem i bezpieczeństwem.
Władza papieska, pojmowana w duchu św. Józefa, jest zatem nieustanną służbą, byciem sługą sług Bożych, a także zmierzaniem do krzyża. - Prawdziwą władzą jest służba i że także papież, by wypełniać władzę musi coraz bardziej wchodzić w tę posługę, która ma swój świetlisty szczyt na krzyżu – podkreślał Ojciec święty. I dodawał, że papież, ale także każdy chrześcijanin musi „strzec Chrystusa”. - Aby jednak „strzec” musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują i te, które niszczą! Nie powinniśmy bać się dobroci, ani też wrażliwości! - mówił Franciszek.
To strzeżenie zawiera w sobie jednak także przestrzeganie przed niebezpieczeństwami i obrona prawdy. - W każdej epoce dziejów są „Herodowie”, którzy knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety – zaznaczał papież. A na koniec podsumowywał program swojego pontyfikatu w prostym zdaniu: „Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych: to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu, ale do której wezwani jesteśmy wszyscy”.
Ta krótka homilia mocno odsyła nas także do ducha św. Franciszka. I nie chodzi tylko o szacunek dla stworzenie, ale może jeszcze bardziej o to, że – jak pierwsza Reguła – jest ona ewangeliczna i wprost odsyła wyłącznie do Ewangelii i samego Jezusa. Nie ma w niej teologicznych ozdobników, jest prosty przekaz biblijny i wezwanie do osobistego nawrócenia. Każdego z nas.
Tomasz P. Terlikowski
