Jan Paweł II kanonizowany już w październiku? - zdjęcie
19.03.13, 15:43

Jan Paweł II kanonizowany już w październiku?

12

Purpurat ujawnił, że Jan Paweł II zostanie kanonizowany już za kilka miesięcy. Według emerytowanego kardynała, ogłoszenie poprzednika Benedykta XVI świętym może zbiec się z 35. rocznicą wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Duchowny powiedział w rozmowie z dziennikiem "Correio da Manha", że główny cud (potrzebny do kanonizacji Papieża-Polaka - przyp. red.) zdarzył się wkrótce po beatyfikacji Jana Pawła II, która nastąpiła 1 maja 2011 r. Chodzi o niezwykłe uzdrowienie, które nie znalazło żadnego naukowego wyjaśnienia.

"Analiza tego przypadku dobiega już końca. Zajmowało się nią około 70 lekarzy, którzy stwierdzili, że uzdrowienie było natychmiastowe i trwałe. Zdarzyło się ono w kilka dni po ogłoszeniu błogosławionym polskiego papieża" - cytuje słowa byłego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych TVN24.

AM/tvn24.pl

Komentarze (12):

anonim2013.03.19 19:42
A co to za przypadek medyczny? Co to za cud?
anonim2013.03.19 21:23
Piogol a kto ci te zycie dał i czym ono jest dla ciebie??
anonim2013.03.19 21:25
Dyletanci i wierzący inaczej zabierają glos w sprawach kościoła co za kraj??
anonim2013.03.19 22:26
@Piogal Jan Paweł II jak na razie jest beatyfikowany, teraz szykuje się jego kanonizacja - różnica niby niewielka, bo tak czy siak Kościół swoim autorytetem potwierdził, że papież przebywa już w bliskości Boga. Poniżej masz jaka jest różnica - wzięłam z Wiki, bo opracowanie jest O.K., a dalej mi się nie chce szukać. Beatyfikacja (łac. beatificare 'wyróżniać') – akt kościelny wydawany przez Kościół katolicki, uznający osobę zmarłą za błogosławioną, zezwalający na publiczny kult, ale o charakterze lokalnym (np. w diecezji). Poprzez akt kanonizacji, papież uznaje daną osobę godną kultu publicznego w Kościele powszechnym.
anonim2013.03.19 22:43
@Piogal... Twoje pytanie zdradza, że o Kościele Katolickim wiesz tylko tyle, że jest. :) Jan Paweł II po procesie beatyfikacyjnym został błogosławionym. Teraz, po procesie kanonizacyjnym, zostanie świętym. Błogosławiony to nie to samo co święty.
anonim2013.03.19 22:44
No i Klara mnie uprzedziła w wyjaśnieniu ;)
anonim2013.03.20 6:13
Daj Boże! Ooo, widzę, że tuman pozostanie tumanem.
anonim2013.03.20 6:20
@Klara @Kropelka - po co zadajecie się z kreaturą? To przejaw misji? Tego osobnika trzeba ignorować i tyle. Facet jest ateistą walczącym (w przeciwieństwie do tych, którzy nie wierzą ale też nie opluwają Kościoła).
anonim2013.03.20 8:56
@Brzezany - ile razy bedziesz się powtarzał? Powiedziałeś swoje, przeczytaliśmy i dziękuję. Jak widać masz w głębokim poważaniu katolicyzm, JPII, kanonizację etc. Więc po co drwić? Nie możesz tematu najzwyczajniej olać, jako takiego, ktróry cię nie dotyczy. Widać służba nie drużba. Normę trzeba wykonać. Więcej się nie odezwę, nie dyskutuję z przedstawicielami trzody chlewnej. Przepraszam.
anonim2013.03.20 9:20
Nie ufam namiestnikom bożym, i namiestnikom tych namiestników, jeżeli ich instytucja aby przetrwać do dzisiejszych czasów, była legitymizowana zbrodnią, siłą, przemocą, gwałtem, torturami, paleniem na stosach, indoktrynacją, lękiem, oszustwami i zwykłymi kłamstwami...nie wspomniawszy o gruńcie zwykłej ludzkiej naiwności i zabobonności przez setki lat..pomijam już fakt że to kolejny przywódca jednej ze światowych religii które zostały stworzone przez bliskowschodnich Nomadów kilka tysięcy lat temu, została przeniesiona na nasz Europejski grunt jako zabieg polityczny, ogniem i mieczem wytrzebiła lokalne wierzenia, bo one były gorsze? czy religia legitymizowana mieczem jest prawdziwsza od tej która istniała od zarania na naszych ziemiach? Państwo Watykan to jedyna w swoim rodzaju dyktatura i rząd dusz, która pogrywając na cienkich strunach ludzkiej wiary w określony porządek rzeczy przetrwała do dzisiejszych czasów w takiej dobrej formie, mimo i dzięki stosowaniu przemocy fizycznej i psychicznej. To że zmieniły się czasy i współcześnie kościół katolicki nie posuwa się do przemocy fizycznej nie oznacza że instytucja się rozgrzeszyła, rozgrzeszenia win i zadośćuczynienia krzywd nigdy nie było. A asymilacja uczyniła tę religie niczym innym jak tradycyjnym ludowym zabobonem o pokojowym charakterze.
anonim2013.03.20 17:41
Brzezany napisał(a): Mar 20, 2013, 2:47 rano A co po kanonizacji? Kiedy wejdzie w skład Trójcy Świętej? *** Rozumiem że to ironia. Wobec czego objaśniam tych, którym się na religię chodzić nie chciało. Osób radujących się już bliskością Boga jest znacznie więcej, ale zdecydowana większość z nich pozostaje nam nieznana. Kościół wynosi kogoś na ołtarze, nie po to abyśmy się do błogosławionych/świętych modlili - choć proszenie ich o wstawiennictwo jest ze wszech miar dobre i dla nas pożyteczne - daje nam wzór tych spośród nas, którzy mogą stać się dla nas wzorem do naśladowania, bo byli tacy jak my, a jednak wykazali heroizm wiary. Przenosząc to na grunt osób niewierzących - nasi święci są odpowiednikiem laickiego bohatera.
anonim2013.03.22 14:33
@RINO Rozumiem, że w dzisiejszym świecie trudno o wyjście z antykatolickich stereotypów, skoro są one powielane na okrągło we wszelkich możliwych mediach, ale Waści intelektowi daję pod rozwagę taką zagadkę: Jeżeli religia chrześcijańska w pierwszych jej wiekach trwania rozprzestrzeniała się li tylko za pomocą głoszenia Słowa Bożego, to jakim cudem Pan uważa, że rozprzestrzeniała się ona wówczas jako „zabieg polityczny”, skoro władze Imperium Rzymskiego bardzo aktywnie zwalczały chrześcijan, wśród których pojawiło się wiele pierwszych męczenników za wiarę, ginących na arenach, konających na krzyżach, tudzież płonących w płomieniach stosów rozpalanych przez przedstawicieli ówczesnych władz? Dlaczego wiara w Chrystusa była silniejsza od tych, co starali się ją prześladować i zniszczyć?