Amerykański sekretarz stanu dodał, że nie stanie się to dziś czy jutro „ale nadejdzie”. Zapewniał, że obecnie trwa wymiana wiadomości między USA a Iranem i istnieje możliwość spotkania „w pewnym momencie”. Dalej dodał, że w tej chwili żaden z rządów nie robi nic, aby pomóc Iranowi, co mogłoby w jakikolwiek sposób utrudnić USA realizację założonej misji.

Niepokojąco brzmiały słowa Rubio na temat NATO. Sekretarz stwierdził, że po zakończeniu konfliktu:

„[…] niestety będziemy musieli ponownie rozważyć, czy ten sojusz, który dobrze służył temu krajowi przez jakiś czas, nadal służy temu celowi, czy też stał się teraz drogą w jedną stronę”.

Odniósł się tu do decyzji kilku krajów, w tym Hiszpanii, które nie pozwoliły na skorzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej samolotom USA atakującym Iran i nie chciały wziąć udziału w konflikcie.