Marianna Popiełuszko: Nigdy nie bałam się śmierci (Tygodnik "Niedziela")
– Chciałam, żeby dzieci wiedziały, że i życie, i śmierć jest darem Bożym – podkreśla matka bł. ks. Jerzego.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
– Chciałam, żeby dzieci wiedziały, że i życie, i śmierć jest darem Bożym – podkreśla matka bł. ks. Jerzego.
Jak mówił abp Gołębiewski, przypadająca jesienią uroczystość Wszystkich Świętych skłania do refleksji nad przemijalnością człowieka i świata. "Ale nie wszystko przemija. Pozostaje dobro, które człowiek za życia tworzył" - podkreślił hierarcha. "Święci nie spadają z nieba, ale żyją pośród nas, są i wywodzą się z tej samej gliny, żyją tymi samymi problemami" - powiedział.
Lipsky zwróciła się ku okultyzmowi i satanizmowi, by móc mścić się za upokorzenia, jakich doznawała, będąc dzieckiem autystycznym. Zawarła pakt z diabłem. Zaczęła być dręczona przez demony, które wzywała, by nawiedzały innych. Szukając wyjścia z tej sytuacji, związała się najpierw z sektą, która potępiała kult maryjny. Jednocześnie próbowała zbliżyć się do Kościoła katolickiego. Potęgowało to ataki demoniczne. Złe duchy wiedziały bowiem, że w Kościele znajdzie ukojenie. Ostatecznie Deborah została w 2009 r. uwolniona od demonicznych wpływów przez wstawiennictwo Maryi, wsparcie dwóch katolickich księży oraz zaprzyjaźnionej zakonnicy.
Rzeczywiście, w różnych przedchrześcijańskich kulturach przypadają na ten czas zwyczaje związane z pamięcią o zmarłych oraz ze światem duchów wymyślonych i rzeczywistych. Nie warto ich teraz przypominać, bo świetnie przedstawiają te tradycje różne artykuły, najczęściej krytyczne. Autorzy aspirują do obrony wartości chrześcijańskich i zachęcają, by nie brać udziału w neopogańskich zabawach. Trudno zaprzeczyć ich słuszności, ale odrzucenie przedchrześcijańskich zwyczajów to tylko połowa ewangelicznego przesłania. Gdyby nie moja matematyczka z podstawówki, powiedziałbym „mniejsza połowa”. A tak naprawdę, odrzucenie barbarzyńskich elementów różnych kultur to znikomy ułamek przesłania Chrystusa. „Ani joty” nie chciał zmienić w tym, co przekazał Mojżesz i tylko trochę w tym, co zastali chrześcijanie w różnych kulturach innych religii. Chrystus nie przyszedł nie po to aby zmieniać, rewolucjonizować, ale wypełnić, dopełnić, uzupełnić.
Dziwna rozmowa. To jedyna myśl, jaka przychodzi mi do głowy po przeczytaniu wywiadu z Marią Peszek, którym z rozmachem chwali się „Tygodnik Powszechny”. „To spotkanie, zdaniem najgłośniejszych uczestników polskiej debaty publicznej, nie powinno się odbyć. Katolicki ksiądz nie powinien rozmawiać z osobą, która publicznie zadeklarowała swój ateizm, ateista nie powinien rozmawiać z katolickim księdzem. Granice sporu powinny być jasno wytyczone, barykad nie wolno opuszczać. Niemożliwe? Nie w „Tygodniku Powszechnym” - tak gazeta anonsuje rozmowę pomiędzy Marią Peszek, ks. Andrzejem Dragułą i Andrzejem Franaszkiem. Sam wstęp do tego wywiadu jest dla mnie zastanawiający. Bo niby kto powiedział, że ateista nie może rozmawiać z księdzem? Przez skórę czuję, że to złośliwostka pod adresem tzw. Kościoła zamkniętego (czyli na przykład takich ultrasów jak my z Frondy, na jakich wychodzimy zapewne w zestawieniu z redakcją „TP”). Pewnie, że może rozmawiać! Ileż to razy mnie samej zdarzało się szczerze
Abp Villegas von Lingayen-Dagupa wyraźnie zabronił też przyjmowana datków za pobłogosławienie grobu w dniu Wszystkich Świętych. Podkreślił, że przy udzielaniu sakramentów nie ma różnicy między bogatymi, a ubogimi, między przyjaciółmi księży, a nieznajomymi.
Hierarcha skrytykował angielskojęzycznych biskupów, którzy są zbyt elastyczni w głoszeniu nauki Kościoła. Na konferencji prasowej w trakcie synodu poświęconego nowej ewangelizacji, arcybiskup powiedział, że on i jego bracia w biskupstwie „byli troszkę zbyt ustępliwi”. – Nie jestem pewien, czy przyniosło to nam korzyść – dodał na koniec.
Czy Ksiądz katolicki może popierać bluźniercę i satanistę? Bo to właśnie wyraża owo skandaliczne zdjęcie. Podobnie jak żadanie dedykacji na bluźnierczej książce. To nie jest tylko szacunek do osoby, co jest cechą chrześcijańskiej postawy, ale także afirmacja poglądów czy postaw Nergala, w których Boniecki nie widzi żadnej profanacji, żadnego przekraczania granic. Czy nie jest zgorszenie i swoista propaganda czy zielone światło dla satanizmu? - zastanawiał się na swoim Facebooku o. Aleksander Posacki SJ, znany demonolog.
„Spojrzenie na nową ewangelizację znaczy dzisiaj obudzenie wszystkich – stwierdził abp Michalik. Synod w swych propozycjach i w przesłaniu był bardzo odważny. Umieścił bardzo wysoko poprzeczki, mówiąc: jeśli jeszcze nie jesteś święty, to nic nie zrobiłeś dla Ewangelii. To jest maksymalne wyzwanie, bo jeśli mamy być tacy jak On, Pierwszy Ewangelizator, Pan Jezus, musimy od siebie wymagać coraz więcej. Wiara ciągle ma coś do zaofiarowania człowiekowi. Człowiek, jeśli potraktuje na serio to przesłanie Ewangelii, skorzysta, a jeśli pomija albo odkłada na potem – straci. Przesłanie nowej ewangelizacji to przesłanie nowej nadziei ludziom, którzy są niekiedy zmęczeni wiarą, bo nie odkryli jej pełni, nie doszli do jądra, tylko pozostali na powierzchni”.
Półki w supermarketach już zalegają dyniami, fikuśnymi strojami, ciasteczkami przypominającymi ucięte palce. Tych gadżetów jest nawet więcej niż palet ze zniczami i wiązankami. Znak, że Halloween za pasem. Kto by tam pamiętał, że święto Wszystkich Świętych...
Zebranym biskupom na synodzie poświęconym nowej ewangelizacji kard. Raymond L. Burke poświęcił list na temat Vaticanum II. Kardynał powiedział w nim, że laicka wersja „antynomizmu” – przekonanie, że łaska zwalnia chrześcijan z przestrzegania prawa moralnego – zalicza się „do najpoważniejszych ran współczesnego społeczeństwa”, odpowiedzialnej za legalizacją „wcielonego zła”, to znaczy aborcji, badań nad komórkami macierzystymi pochodzącymi z ludzkich zarodków, eutanazji, małżeństw tej samej płci, a także za deprecjację sumienia i inne ograniczenia wolności religijnej.
Zakon przypomniał, że dziś wielu pogardza upośledzonymi i niepełnosprawnym „ponieważ ich utrzymanie jest szczególnie kosztowne, niewygodne, czasochłonne. Ta pogarda pozwala na abortowanie dzieci, które nie są idealne, a także na tak zwaną godną śmierć”.
"Ze smutkiem bowiem obserwujemy narastającą w Polsce od kilku lat falę inicjatyw w ramach tzw. obchodów Halloween. Szczególny niepokój budzą takie inicjatywy na obszarze szkoły, gdzie dopiero kształtuje się dojrzała postawa społeczna, intelektualna i duchowa młodego pokolenia" - napisał do wiernych metropolita.
Hierarcha napisał w archidiecezjalnej gazecie, że sekularyzacja amerykańskiej kultury jest o wiele ważniejszym tematem niż wynik listopadowych wyborów. Zwrócił uwagę, że upowszechniające się antyreligijne resentymenty często skupiają się bezpośrednio na Kościele katolickim. Jego zdaniem sekularyzm zajmuje fałszywą stronę historii , podobnie jak wszystkie ideologie, który odżegnywały się od Boga.
Podsumowując obrady biskupów pod hasłem: "Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej" Benedykt XVI stwierdził: "są bogactwa niematerialne, cenne dla naszego życia, które możemy utracić".