Pseudoegzorcyści, czyli będzie ich to drogo kosztować
„Nie lubię tego zajęcia, odkąd wypędziłem pierwszego ducha. (…) Szczególnie śmieszna wydawała mi się naiwna wiara w duchy. Chciałem to sobie wytłumaczyć bardziej naukowo. Kiedy jednak na moich oczach pewna nastolatka zaczęła zmieniać zachowanie, tracąc przy tym świadomość swych czynów, nie mogłem pozostać obojętny”.