Sondaż: Prawie 40 proc. dla PiS
W najnowszym sondażu TNS Polska dla "Wiadomości" 39 procent poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Platforma Obywatelska może liczyć na 30 procent głosów.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
W najnowszym sondażu TNS Polska dla "Wiadomości" 39 procent poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Platforma Obywatelska może liczyć na 30 procent głosów.
W najnowszym numerze "Naszego Dziennika" opublikowano znakomity wywiad z dr. Gerardem van den Aardwegiem, psychologiem i psychoterapeutą, prowadzącym terapię osób homoseksualnych. Jest to bardzo odważny i potrzebny głos w tzw. sprawie homofobii. Do Polski zaczynają docierać pseudonaukowe ideologie o homofobii, niemożności leczenia osób homoseksualnych. Doktor van den Aardweg pokazuje skąd wzięła się moda na homoseksualizm, do czego zdolne są lobby homoseksualne i jak powinniśmy zachowywać się wobec tej choroby.
Zobacz rozmowę z ks Biskupem Grzegorzem Rysiem.
Tegoroczny Dzień Środków Społecznego Przekazu w Kościele katolickim w Polsce przechodzi prawie bez echa. Prawie, nie licząc Mszy Świętej w intencji dziennikarzy i świata mediów celebrowanej przez abp. Henryka Hosera w sobotę 14 września o godzinie 10.00 w katedrze na Pradze. Dobre i to, chociaż może jeszcze w paru innych diecezjach odbędą się podobne uroczystości.Miarą słabnącego zainteresowania naszego episkopatu mediami może być fakt, że ostatni List Konferencji Episkopatu Polski na Dzień Środków Społecznego Przekazu ukazał się przed około 20 laty! Nie oznacza to wcale, że na linii Kościół – media w Polsce wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przeciwnie, raczej trzeba w tym widzieć przejaw jakiegoś zniechęcenia mediami, bezradności i braku spójnego dla całego episkopatu pomysłu na media. Po raz kolejny i pewnie nie ostatni okazało się, że lepiej nam wychodziła walka o wolność mediów, kiedy jej nie było, niż zagospodarowanie tej wolności, gdy już nastała. Długi ciąg porażek Kościo
Przed nawróceniem moje życie było jednym wielkim uzależnieniem. Wszystko zaczęło się w wieku 17 lat, gdy zacząłem pić z kolegami, a potem palić „trawkę”. W moim domu był ciągły pęd do pieniędzy i moja relacja z rodzicami była sztywna, brakowało mi miłości. Poszedłem do liceum sportowego, gdyż byłem dobrze wysortowany, ale gdy zaczęła się „przygoda” z marihuaną to wszystko poszło w odstawkę.
Andrzej Rozenek kpił z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w miasteczku namiotowym związkowców przed Kancelarią Premiera. Ale z drwin przeszedł do patologicznych zachowań. Powiedział: - Ton, w którym wczoraj mówił Jarosław Kaczyński, mimika, gestykulacja - zaczerpnięte wszystko z faszyzmu. Ewidentnie, jeden do jednego. W swojej ekspresji nawiązywało do wystąpień takich liderów, jak Adolf Hitler. Wzorowanie się na tego typu wystąpieniach jest skandaliczne, ale przecież tego się nie da ukryć. Widać, gdzie patrzyJarosław Kaczyński, gdzie szuka inspiracji.
Odpowiedzi na tak postawione pytanie poszukiwali autorzy tekstu w „European Journal of Health Law”. I to właśnie oni pokazali, że odpowiedzi mogą być różne, a w krajach anglosaskich sądy też wydają rozmaite wyroki w takich sprawach.
Masy pracujące miast i WSI, które przeszły ulicami Warszawy, wezwały do rozliczenia spekulantów zatrudniających robotników na umowy śmieciowe i uchylających się od łatania dziury w ZUSie.
29 marca 2013, Oskarżony zdrapał z pigułki aborcyjnej identyfikująca ją nazwę (Cytotec) i włożył ją do opakowania pigułek na zwykłą infekcję. Przekonywał swoją dziewczynę, że jest chora i powinna zażyć akurat te tabletki. Wówczas dziewczyna wiedziała, że jest w ciąży, widziała już nawet swoje dziecko na USG i cieszyła się z macierzyństwa. Kiedy brała tabletkę, była mniej więcej w szóstym do siódmego tygodnia ciąży. Po zażyciu pigułki wystąpiły u niej silne bóle i skurcze, a następnie poronienie. W nagranej przez detektywów rozmowie przyznał się że zrobił to celowo, aby wywołać poronienie i wiedział jakie będą skutki jego działania. ( por. http://abcnews.go.com/blogs/headlines/2013/09/fla-man-admits-secretly-giving-girlfriend-abortion-pill/ )
Brak na polskiej scenie politycznej ugrupowania, które głosiłoby liberalizm gospodarczy daje szansię na sukces polityczny Jarosławowi Gowinowi mówi w wywiadzie dla Polska The Times Rafał Ziemkiewicz: "Uważam, że jest realna szansa na odniesienie sukcesu. Chociaż może nie na miarę Platformy i PiS, ale na miarę sukcesu, jaki swego czasu odniósł Ruch Palikota."
Bronisław Wildstein udzielił obszernego wywiadu dziennikowi "Polska. The Times". Wypowiedział się w nim także o ewentualnej przyszłości politycznej ugrupowania Jarosława Gowina
„Idziemy po Was” - widać wielkie napisy na transparentach. „Dość POgardy” - napisano na innych. W ludziach jednak nie ma agresji, jest pewność, że trzeba coś zmienić w Polsce, że trzeba doprowadzić do zmiany, że nie można pozwolić, by międzyludzka solidarność umarła. I dlatego demonastranci, mimo zmęczenia są pogodni. Uśmiechają się, gdy mijają kogoś kogo znają, a niekiedy robią z nim sobie zdjęcie (dziś ja też byłem misiem do fotek, pozdrawiam zresztą fotografujących się). Ten nastrój nie powinien jednak zwodzić. W tych ludziach jest determinacja, by zmienić Polskę, a wcześniej obalić ten rząd.
- Przyjechaliśmy tutaj wykrzyczeć: dość lekceważenia polskich pracowników - mówił Duda. I dodawał, że dzięki temu marszowi – jak w „Murach” Jacka Kaczmarskiego – związkowcy „zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas” - Właśnie nadszedł ten czas i ta siła, którą dzisiaj pokazujemy tutaj w Warszawie – mówił Duda. - Przyjechaliśmy tutaj wykrzyczeć: dość lekceważenia polskich pracowników, polskiego społeczeństwa. Chcemy szacunku dla nas, dla obywateli tego kraju.
Hiszpański rząd prawo zmienił po incydencie, akcie swoistej pedofilii, jakiego dopuścił się 39-latek. Zamordował on swoją 13-letnią kochankę. Do tragedii doszło w październiku 2012. Choć wcześniej rodzice dziewczynki prosili policję o pomoc w przerwaniu związku córki, funkcjonariusze byli bezsilni. Dziewczyna twierdziła, że utrzymuje kontakty seksualne z 39-latkiem z własnej woli. Było to możliwe ze względu na hiszpańskie prawo, które akty seksualne z trzynastolatkami uważała za normalne i legalne.
Zdaniem Dudy opuszczenie przez związkowców Komisji Trójstronnej było efektem postawy rządu, który wyraźnie w swoich działaniach reprezentował interesy pracodawców i przedsiębiorców, a nie pracowników. Działo się tak choćby przy pracach nad ustawami podwyższającymi wiek emerytalny czy zmieniającymi prawo pracy. Zdaniem Dudy rząd nie dotrzymał umowy, która była warunkiem zgody związkowców na wprowadzenie tzw. pakietu antykryzysowego. Organizacje związkowe zgodziły się na elastyczny czas pracy w zamian za stopniowe podwyższanie płacy minimalnej do 50 proc. średniej krajowej.