Wiadomości
To, że Gazeta Wyborcza manipuluje, przejaskrawia i stosuje podwójne miary to oczywistość. Przyznam jednak szczerze, że „wygrywające internety” porównanie dwóch tekstów z Wyborczej o cmentarzach, raz żydowskim, raz polskim, nie jest najlepsza egzemplifikacją tej tezy. Bowiem jeden z tych tekstów jest autorskim felietonem, drugi zaś tekstem informacyjnym, w którym przedstawiono rację obu stron sporu. Ale pal licho to dość nieuczciwe zestawienie, teza o hipokryzji środowiska GW jest jak najbardziej trafna. Chyba najsilniej widoczne to jest w jej sposobie opisu historii. Żydowski i komunistyczny zbrodniarz jest dla Wyborczej zawsze postacią tragiczną i wielowymiarową. Nad jego losem należy się pochylić, współczuć mu, zrozumieć. Za to w życiorysach polskich bohaterów należy doszukiwać się najdrobniejszej nawet skazy, a potem na jej podstawie wygłaszać płomienne odezwy o potrzebie rozbijania polskiej mitologii narodowej. Ostrzegałbym jednak przed wyciąganiem z tego wniosku, że Wyborcza jest