Wiadomości
29 sierpnia 1949 roku w katowni aresztu śledczego na warszawskim Mokotowie (na ul. Rakowieckiej) strzałem w tył głowy został zamordowany Adam Doboszyński, działacz ruchu narodowego, publicysta krytykujący rząd Władysława Sikorskiego, za co spędził rok w obozie karnym na wyspie Bute (przebywał tam m.in. z Januszem Meissnerem). W 1946 roku wrócił do Polski by osobiście sprawdzić sytuację w „wyzwolonym” przez sowietów kraju. Jego zamierzeniem było stworzenie nieformalnego środowiska mającego na celu wypracowanie wspólnego programu na wypadek konfliktu sowiecko – amerykańskiego. Doboszyński był pewien, że wybuchnąć on musi i chciał przygotować grunt do działania na czas po (jak miał nadzieję) zwycięstwie Amerykanów i ustaniu sowieckiej okupacji Polski. Niestety, wojna nie wybuchła a Adam Doboszyński 3 lipca 1947 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. W czerwcu 1949 roku rozpoczął się jego proces a już w lipcu zapadł wyrok: śmierć. W mowie końcowej