Prof. Pawłowicz wspiera abp Hosera. "Symbol oporu przed lewacką, bezbożną uzurpacją i chaosem"
Poniżej publikujemy treść listu prof. Krystyny Pawłowicz:
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Poniżej publikujemy treść listu prof. Krystyny Pawłowicz:
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Z raportu opracowanego przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego wynika, że im więcej dzieci w rodzinie, tym mniejsze prawdopodobieństwo rozwodu. Pani też dostrzega tą tendencję, że im mniej dzieci, tym większe szanse na rozwód?
Najbardziej aktywnych było około 150 młodych osób, z których 16 zostało zatrzymanych. Do tłumienia zamieszek policja nie użyła broni palnej, lecz ograniczyła się jedynie do gazu pieprzowego i pałek. Młodzi muzułmanie obrzucali ich kamieniami.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Sejm zakazał uboju rytualnego, więc obrońcy zwierząt wysuwają dalsze postulaty. Prof. Elżanowski wzywa do refleksji nad ubojem tradycyjnym i przypomina, że kury, świnie, kaczki także cierpią. Nie wspominając o krowach, dających mleko... „Ograniczenie produkcji zwierzęcej jest imperatywem zarówno etycznym, jak i ekologicznym. Ludzkość ma liczyć niebawem dziesięć miliardów, a może więcej. Jak chcemy wyżywić tyle ludzi? Zabijając biliony zwierząt?” - pyta rozmówca „Wyborczej”.
W najbliższy weekend w Radymnie (woj. podkarpackie) odbędzie się rekonstrukcja Rzezi Wołyńskiej, na zakończenie której spłonie wioska. Oczywiście, nie będzie dosłownego inscenizowania zbrodni, a jedynie symboliczna gra świateł. No i to „nieszczęsne” palenie wioski, nad którym z trwogą pochyla się „Wyborcza”.
Oczywiście, nie będzie dosłownego pokazania rzezi, ale pewien symbolizm odegrany m.in. poprzez grę muzyki (skomponowanej przez Krzesimira Dębskiego) i świateł. Zanim wioska spłonie, w ramach inscenizacji zostanie pokazane życie wsi i wkroczenie banderowców. Rekonstrukcję Rzezi Wołyńskiej przygotowały władze miasta, które przeznaczyły na ten cel 10 tys. złotych.
Tydzień później owy list odczytał na mszy świętej w kościele św. Ignacego w San Francisco, inny jezuita – ojciec Gregory Bonfiglio SJ.
Zawsze, tam gdzie buduje się trasę szybkiego ruchu, tam pracują także archeolodzy. Zdjęcie warstw ziemi, które jest konieczne przy przygotowywaniu gruntów pod trasę, odbywa się w ich obecności. Jeżeli zostanie znalezione coś ciekawego, wówczas zatrzymuje się prace i dokonuje specjalnych badań.
Ojciec Tomasz Dostatni, dominikanin, a z zamiłowania publicysta „Gazety Wyborczej” i komentator radia TOK FM, na łamach ulubionej przez siebie gazety wyraził „obawy” w związku z przyznaniem koncesji Telewizji TRWAM („Co zobaczymy w TV Trwam”, „Gazeta Wyborcza” 12.07.2013). Dostrzega on w „środowisku RM twarz nacjonalistyczną, politykierską, ksenofobiczną i zaangażowanie polityczne”. „Obawy” i „niepokoje” towarzyszą temu felietoniście nie od dziś. W przeszłości na łamach „Gazety Wyborczej” napisał, że ojciec Dyrektor Radia Maryja to „politykier a nie kapłan”. Zaatakował Ojca Tadeusza Rydzyka, który zwrócił uwagę, że prezydent Komorowski deklaruje się jako katolik, a jednocześnie opowiada się za aborcją i in vitro .
- Pomimo, że odbywa się to najmniejszą możliwą przewagą, jesteśmy zadowoleni, że Sąd Najwyższy przedłużył wyrok przywracający status quo ante (powstrzymanie Prawa o Zdrowiu Reprodukcyjnym) - powiedział ks. Melvin Castro, sekretarz Konferencji Episkopatu Filipin w Komisji ds. Rodziny i Życia. - W tę uroczystość Naszej Panny z Góry Karmel, dalej zwracamy się do Chrystusa i Naszej Panny o wstawiennictwo za ludem i rodzinami Filipin".
Powracający temat homoseksualizmu, ostatnio w kontekście związków partnerskich, wbrew pozorom, nie jest wyczerpany. I problemem nie jest tylko to, czy homoseksualiści będą mogli legalizować związki jednopłciowe czy wychowywać nie swoje dzieci, lecz problemem stają się oni sami dla siebie. Homoseksualiści, czym mało kto zaprząta sobie głowę, pilnie potrzebują pomocy i to wielorakiej: medycznej, psychiatrycznej, psychologicznej, socjalnej, resocjalizacyjnej i duszpasterskiej. Potrzebują miłości, wparcia, zainteresowania i troski. Problem homoseksualizmu bowiem od lat dziewięćdziesiątych - odkąd został wykreślony z listy chorób WHO – z jednej strony jest postrzegany i przedstawiany w optyce źle pojmowanej tolerancji i miłosierdzia, które staje się … niemiłosierne.
- Trzeba teraz dokonać refleksji nad ubojem tradycyjnym, do którego większość Polaków na co dzień się przyczynia. Może warto się nad tym zastanowić, kiedy w domu tulimy swojego kota lub psa. Kura, kaczka, świnia krowa – mają takie same podstawowe doznania jak kot – podkreśla prof. Elżanowski. - Ograniczenie produkcji zwierzęcej jest imperatywem zarówno etycznym, jak i ekologicznym. Ludzkość ma liczyć niebawem dziesięć miliardów, a może więcej. Jak chcemy wyżywić tyle ludzi? Zabijając biliony zwierząt? - dodaje.
- Od czasu zakazu rytualnego uboju zwierząt znacząco powiększyła się grupa antysemitów – oznajmia Środa. I przyznaje, że ona też do tej grupy została zaliczona. A powód, wbrew temu, co sugeruje profesor, jest, bo sprzeciwia się ona wolności kultu dla Żydów (muzułmanów zresztą również),
Utworzeni w 1910 by "przygotować młodych ludzi do podejmowania etycznych i moralnych wyborów w trakcie życia" BSA zagłosowali za przyjęciem w swoje zastępy osób otwarcie homoseksualnych, co oznacza sprzeniewierzanie się swoim zasadom "jednoznacznie moralnej" Przysięgi Skautowskiej, których przestrzeganie ślubowano przez ponad wiek.
Na drodze Rządu Ludowego nie stanie nawet ustawa o finansach publicznych, która zabrania zwiększenia deficytu. Na dowód, że nic nie zatrzyma postępowej ekonomii, Minister Rostowski oświadczył, że zawiesza działanie 50-proc. progu ostrożnościowego. Jest to stara sztuczka szamanów afrykańskich. Jeśli przepisy prawa działa przeciwko postępowi tym gorzej dla przepisów prawa! Rząd Ludowy zapowiedział również pionierską wyprawę w poszukiwaniu brakujących pieniędzy. Na jej czele stanie Minister Finansów Jacek Vincent Rostowski, który poprowadzi ją w najgłębsze miejsca obywatelskich portfeli. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!