Finansowanie partii, czyli wiele hałasu o nic
Cygara, wino, garnitury, sukienki, night cluby (czyt. burdele) – taki obraz wydatkowania publicznych pieniędzy przez polityków wdrukowano w świadomość wyborcy, wdrukowano celowo, by zniechęcić go do poparcia Jarosława Kaczyńskiego, który – co wiadomo od dawna – likwidacji subwencji się sprzeciwia. Można się nawet pokusić o sugestię, że afera cygarowo – garniturowa została zainicjowana z pełną premedytacją, że została precyzyjnie zaplanowana przez sztabowców Platformy. Za miesiąc czy dwa ciemny lud zapomni kto był w nią umoczony, w głowie zostanie mu jedynie fakt, że jego forsa poszła na hulanki polityków i pazerny Kaczyński trzymający się pazurami budżetowego cycka...