27.06.13, 10:15Fot. FreeDigitalPhotos

Tak źle dawno nie było. Polska wymiera!

Dziennik „Rzeczpospolita” alarmuje, że „ Polska wyludnia się w zastraszającym tempie”. Tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku w Polsce urodziło się tylko 121 tys. osób, a zmarło 142 tys. – takie wyniki publikuje Główny Urząd Statystyczny. Dla porównania: w zeszłym roku, w tym samym czasie urodziło się 6 tys. dzieci więcej, a zmarło 8 tys. mniej. „Tak źle nie było od ośmiu lat. Ostatni raz – był to jedyny taki okres po II wojnie światowej – mieliśmy do czynienia z ujemnym przyrostem w latach 2002–2005. Wtedy przewaga zgonów nad urodzeniami wynosiła od 3,9 tys. do 14,1 tys. osób rocznie” – podaje „Rzeczpospolita”, która dodaje: „Nie jest wykluczone, że ten rok będzie najgorszy w powojennej historii i pobijemy smutny rekord sprzed 10 lat”.

Skąd wynika ta beznadziejna sytuacja demograficzna? Zapytani demografowie przez „Rzeczpospolitą” tłumaczą to zjawisko trzema przyczynami:

- tendencje demograficzne: „Wiadomo było, że jako społeczeństwo się starzejemy i musieliśmy się liczyć ze stałym pogorszeniem wskaźników. To jest początek trwałego trendu, coraz więcej jest osób starszych, a dzieci wciąż rodzi się jak na lekarstwo – zauważa Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej, członek zespołu ekspertów Związku Dużych Rodzin 3+.

- emigracja i trudna sytuacja w kraju.

- brak odpowiedniej polityki na rzecz rodzin.

Exodus młodych Polaków za granicę to plaga polityki Donalda Tuska. Z Polski wyjechało tylko do samej Wielkiej Brytanii ponad 1 mln Polaków, młodych, którzy zakładają tam rodziny. Dwa tygodnie temu GUS podał informację, że, z 
”2 mln Polaków, którzy przebywają za granicą, ponad 1,4 mln ma 39 lat lub mniej, w tym jest 226 tys. dzieci do 15. roku życia. Najliczniej reprezentowane są osoby w wieku 25–34 lata, czyli te, które najczęściej decydują się na potomstwo”.

Czy istnieje jakieś sensowne rozwiązane obecnego kryzysu demograficznego? Eksperci są zgodni: trzeba zmienić politykę rodzinną: – Ten proces przyspieszy, jeśli państwo na poważnie nie weźmie sobie do serca, że powinno prowadzić realną politykę rodzinną. Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie rocznych urlopów rodzicielskich, ale powinniśmy przestawić całą naszą politykę społeczną w stronę młodych – uważa Iglicka. A Stanisław Kluza z SGH dodaje: – Inwestycja w kapitał ludzki, a tak należy traktować wydatki na rzecz rodzin, to tak naprawdę inwestycja w przyszłość nas wszystkich.

Sm/Rzeczpospolita

Komentarze

anonim2013.06.27 10:32
"Exodus młodych Polaków za granicę to plaga polityki Donalda Tuska." Pan Moryń w formie, jak zwykle. To jak to jest, Panie Moryń? Ludzie zaczeli emigrować dopiero jak Tusk wybory wygrał, czy jak? Proponuję zajrzeć tu i się doedukować: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lud_infor_o_rozm_i_kierunk_emigra_z_polski_w_latach_2004_2010.pdf Emigracja jest dużo większym problemem niż sam Tusk byłby ją w stanie uczynić.
anonim2013.06.27 10:34
Panie redaktorze, bez przesady, płemiel of Holland nie jest wszechmocny. Jak się zrobiło z kobiet boginie biurka to teraz najlepiej ładnie się do nich modlić. Tak więc lemingi na kolana i pokornie prosić wybrankę o potomka, bo ZUS ledwie dycha.
anonim2013.06.27 10:38
Polskie dzieci sie rodza na potege... ale za granica...
anonim2013.06.27 12:07
Nie będę bronił premiera, bo to nie moja bajka. Ale kiedyś była bida, a dzieci się i tak rodziły. A teraz to nie wiem, czego ci ludzie chcą. Że rząd nie pomaga. Mamy najwyższe PKB w historii. Pralki automatyczne, pampersy itp itp. Nie chcą mieć dzieci, bo tak jest po prostu wygodniej i tyle. Taka prawda. Zamiast powiedzieć: nie chcę bachora wychowywać, wolę się wyspać, kupić sobie coś za tę kasę, to się wymyśla że rząd itp.
anonim2013.06.27 12:47
całkowicie zgadzam się z przedmówcą. A jedynym "rozwiązaniem" tego problemu niskiego przyrostu, będzie niestety dla Polski, imigracja z innych krajów.
anonim2013.06.27 12:55
Marek, a w jakim interesie spłodzili cię twoi rodzice?:):). Kompletny idiota
anonim2013.06.27 13:42
Angela i Władimir postanowili że w Polsce ma być 15 mln ludzi. Tyle mniej wiecej potrzeba do obsługi niemieckich autostrad na wschód, stacji benzynowych i przydroznych zajazdów. Reszta ma obsługiwac rosyjskie gazociągi do Europy. 20 milionów to stanowczo za dużo, zwłaszcza gdyby te 20 milionów zmądrzało i gdyby znalazł sie jakiś dobry polityk, który zacząłby bronic narodowych intersów nasze grupy etnicznej. Wówczas znowu byłyby problemy z mieszkańcami przywislańskiego krau, Donald Tusk wspaniale wykonuje dyrektywy Angeli i Władimira w kwestii przyspieszonego wyludnienia naszego kraju. Jak zrobi wszystko co mu nakazali wydadzą tego sprzedawczyka tubylcom na pożarcie.. Tak to będzie...
anonim2013.06.27 13:59
Marek. Od czasu do czasu czytam sobie twoje "mądrości" i czuję się przy nich takim malutkim, że aż mi dobrze. Napisz coś wreszcie z sensem to będzie miło poczytać, bo przecież oto chodzi i odpowiedzi moje oraz innych osób nie będą takie jak moja.
anonim2013.06.27 14:14
I jeszcze jedno Marek. Płodzenie dzieci w imię"ideii narodowej", ci przeszkadza, choć w artykuje autor tego nie sugeruje, ale ze względu na stan posiadania to już nie, bo tu akurat w tym artykule jest mowa o takim problemie, jakby stan posiadania nie był ideologią, bo albo chce się mieć dzieci, albo zawsze coś przeszkadza. Sam się gubisz w swoich myślach, bo chodzi ci o przywalenie komuś tam...., a nie o prawdę. Ten temat sam w sobie jest ogromnie trudny i należy rozważnie się wypowiadać.
anonim2013.06.27 14:18
Do Lemmich: dzieci sie nie rodzą, bo władze i rządy pracowały długie lata nad wciśnięciem ludziom do łbów kitu i kłamstw. Udało im się - w końcu zatrudniaja pierwszorzędnych specjalistów. Udało im się tak dobrze, że teraz tabud durni i frajerów uważa to guano za krynicę prawdy. Cóż - odbywa się właśnie SELEKCJA - ludzkość podzieli się na lepszą część, dobrą, silna moralnie i pełną cnót - oraz na część gorszą. Tłum nieudaczników, głupców, skończonych frajerów. Nie da się ukryć, że włądza - jak każdy oszust - oby ofiarę przerobić odwołuje sie do jej złych cech - do pychy, żądzy władzy, rasizmu... I na to was, drogie polactfo, wzięto jak rybę na haczyk. Oni was przerobią na nawóz... Wcale mi was nie żal - zasłużyliście sobie na najgorsze.
anonim2013.06.27 14:18
Do Lemmich: dzieci sie nie rodzą, bo władze i rządy pracowały długie lata nad wciśnięciem ludziom do łbów kitu i kłamstw. Udało im się - w końcu zatrudniaja pierwszorzędnych specjalistów. Udało im się tak dobrze, że teraz tabud durni i frajerów uważa to guano za krynicę prawdy. Cóż - odbywa się właśnie SELEKCJA - ludzkość podzieli się na lepszą część, dobrą, silna moralnie i pełną cnót - oraz na część gorszą. Tłum nieudaczników, głupców, skończonych frajerów. Nie da się ukryć, że włądza - jak każdy oszust - oby ofiarę przerobić odwołuje sie do jej złych cech - do pychy, żądzy władzy, rasizmu... I na to was, drogie polactfo, wzięto jak rybę na haczyk. Oni was przerobią na nawóz... Wcale mi was nie żal - zasłużyliście sobie na najgorsze.
anonim2013.06.27 14:43
// Eksperci są zgodni: trzeba zmienić politykę rodzinną:// Trzeba zmienić ustrój. Nie życzymy sobie, by rodzina podlegała jakiejkolwiek polityce. Nie jesteśmy bydłem hodowlanym. Rodziny dłużej nie będą utrzymywać państwowych darmozjadów, natura mówi -NIE. Oddajcie nam wolność i znieście haracze.
anonim2013.06.27 14:47
Nie wiem czy Polacy to nie narod stworzony bardziej do diaspory niz wlsnego panstwa,bo od 3 lat non stop wszystko sie pier* i nie chce naprawic. Z drugiej strony jedynym sposobem na naprawe panstwa jest najpierw zaglodzic hydre urzednicza,po to by ten pasozyt zdechl i odpadl od ciala. A jedyny sposob na to,to ominac jedno pokolenie,czyli nie miec dzieci albo tylko jedno i spokojnie czekac na bankructwo panstwa. Nie martwcie sie - to wielkie slowa,ale bedziemy zyc dalej,chodzic do pracy i z glodu nie umrzemy, po prostu bedziemy urzywac innej waluty. Przez jakis czas.
anonim2013.06.27 14:57
@...eee Zgadzam się, niech rodzinę zostawią w spokoju, to rodzina sobie poradzi. @HAL9000 Tej hydry nie da się tak łatwo zagłodzić, bo to pasożyt, który padnie dopiero po śmierci żywiciela. Dlatego: -zgadzam się z tobą, że hydry trzeba się pozbyć -nie zgadzam się z formą walki. Musimy być liczni i silni, wtedy wyrwiemy pasożyta z organizmu. Potrzebne są mądrze wychowane dzieci, które będą rozumieć do czego prowadzi socjalizm.
anonim2013.06.27 15:53
Gandalf - to Angela i Wladimir zadecydowali? Do tej pory byłem przekonany że to rząd światowy.
anonim2013.06.27 16:11
Dobrze, że Fronda mówi o problemie demograficznym, bo mało kto o tym przypomina. A przyczyny. Pierwsza i główna to zrobienie z małżeństwa partnerstwa dla przyjemności, lub wręcz jego degradacja na rzecz związków partnerskich. Ludzie są ze sobą tylko dla seksu i przyjemności, tymczasem płodność to istotna cecha katolickiego małżeństwa. Problemy materialne owszem są, ale do cholery kiedy ich nie było? Może za zaborów było lepiej? Albo za komuny? A jednak dzieci się rodziły. Mój dziadek miał takie powiedzenie: trzeba mieć przynajmniej troje dzieci. Jedno jest dla taty, drugie dla mamy, trzecie dla ojczyzny. Przyznam, że dopiero po latach doceniłem sens tego powiedzenia. I jeszcze jedno małe porównanie: w rodzinie islamskiej ojciec pięciorga dzieci jest błogosławiony przez Allaha, u nas takiż ojciec to dzieciorób. Dlatego przegrywamy walkę cywilizacyjną.
anonim2013.06.27 16:12
Szarlej No widzisz.... Ty myślisz a tymczasem jest jak jest :)
anonim2013.06.27 18:14
Mojej koleżanki brat, mieszka w Anglii i ma jakąś małą budowlaną firmę, a jego kobieta pracuje w galerii w dziale z odzieżą sportową i sprzętem, lecz nie mają dzieci i ich nie chcą, no i nie praktykują w wierze katolickiej, choć są ochrzczeni i nie są w związku sakramentalnym
anonim2013.06.27 18:51
ten przykłąd tylko potwierdza moją tezę, że ludzie nie mają dzieci Z WYGODNICTWA, a brak wszelkich "dodatków" jest jedynie wymówką dla nich.
anonim2013.06.27 19:32
Gandalf - moje zdanie o Tobie właśnie się obniżyło. Serio wierzysz w takie brednie?
anonim2013.06.27 20:55
Śmieszą mnie komentarze typu "dawniej było gorzej, a ludzie mieli więcej dzieci", my zyjemy teraz a nie dawniej. Teraz są kredyty mieszkaniowe, które trzeba spłacać, jednoczesnie mieć za co nakarmić i ubrać siebie i dzieci. Trzeba kupić podręczniki szkolne, które niemyślący ludzie stworzyli tak, żeby nie można było przekazać ich młodszemu rodzeństwu. Gdyby to nie była kwestia finansów to Polacy również za granicą nie mieliby dzieci a mają i to całkiem sporo
anonim2013.06.27 22:29
nie było kredytów, owszem, ale była nędza, choroby, wojny, pożary, kataklizmy - i ludzie dawali radę nawet z dziesięciorgiem dzieci (tyle miał mój dziadek rodzeństwa). I było ciężej, na pewno łatwiej im byłoby z kredytami. Szkoła nie była obowiązkowa - kogo było stać, ten wysyłał dziecko do szkoły podstawowej, a potem do gimnazjum, liceum i studia. Wtedy ta edukacja COŚ znaczyła, nie to co teraz, i nie było kłopotu z durnymi, deaktualizującymi się podręcznikami. Tak jest obecnie w większości krajów, jedynie w USA i w Europie panuje taki chory system, który powoduje, że te wysoko rozwinięte cywilizacje wymierają - właśnie przez wygodnictwo i socjalizm, dążenie do tego, by wszystkim "było dobrze".
anonim2013.06.27 22:36
co do kredytów - nasi dziadkowie na pewno woleli by być w naszej sytuacji i spłacać kredyty niż obawiać się każdej epidemii i płacić za pobyt w szpitalu, szkołę itp., nie mówiąc już o obawie przed wojną. I co - mieli znacznie więcej dzieci, niż obecne, spokojne o swój byt pokolenie.