"Problemem nie jest już cierpienie zwierząt, ale to, że trzeba je zabijać, aby wyżywić rosnącą liczbę ludzi. Zatem może eutanazja?" - zdjęcie
17.07.13, 11:40Krowa (fot. Free Digital Photo)

"Problemem nie jest już cierpienie zwierząt, ale to, że trzeba je zabijać, aby wyżywić rosnącą liczbę ludzi. Zatem może eutanazja?"

39

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Sejm zakazał uboju rytualnego, więc obrońcy zwierząt wysuwają dalsze postulaty. Prof. Elżanowski wzywa do refleksji nad ubojem tradycyjnym i przypomina, że kury, świnie, kaczki także cierpią. Nie wspominając o krowach, dających mleko... „Ograniczenie produkcji zwierzęcej jest imperatywem zarówno etycznym, jak i ekologicznym. Ludzkość ma liczyć niebawem dziesięć miliardów, a może więcej. Jak chcemy wyżywić tyle ludzi? Zabijając biliony zwierząt?” - pyta rozmówca „Wyborczej”.

Marcin Radomski OFM Cap: Sytuacja dochodzi do absurdu. Co sugeruje rozmówca „Wyborczej”? Skoro będzie dziesięć miliardów ludzi i trzeba będzie zabijać zwierzęta, żeby ich wyżywić, to może następnym krokiem będzie propozycja wprowadzenia eutanazji? Tak, aby nie trzeba było zabijać zwierząt i aby rozwiązać problem z wyżywieniem ludzi. Dla prof. Elżanowskiego problemem staje się liczba ludzi, a nie kwestia uboju zwierząt. To bardzo niebezpieczne. Tu jest pewien podtekst. Sugestia, co zrobić, aby ograniczyć populację. Główny problem to już nie cierpienie zwierząt, ale to, że trzeba wyżywić dużą liczbę ludzi, a przez to zabijać większą ilość zwierząt.

A przecież ludzie od wieków zjadali zwierzęta i to, co one dają – jajka, mleko i jakoś nie było do tej pory problemu z tym...

To wynika z ideologizowania pewnych rzeczywistości, za którym najpewniej stoi cała ta mentalność „zielonych”, tego „zielonego lewactwa”. I efektem jest to, że zwierzę staje się ważniejsze niż człowiek. Są pewne priorytety w załatwianiu takich spraw. Jeżeli należycie zajmiemy się troską o człowieka, wtedy możemy zająć się o zwierzę. Zachwianie kolejności powoduje brak równowagi we wszechświecie.

Wracając do uboju rytualnego, to jego zakazem mocno zbulwersowane są środowiska żydowskie. David Harris z Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego zwracał uwagę, że w Polsce wciąż dużą popularnością cieszą się polowania i jakoś nikt ich nie zakazuje. A przecież jak nie zabije się zwierzęcia od razu, jednym strzałem, to ono także cierpi.

Jest to pewna niekonsekwencja. Na dobrą sprawę nie dziwię się środowiskom żydowskim. Zakaz uboju dotknął ich przede wszystkim w wymiarze religijnym. Mówiliśmy o tym w naszej ostatniej rozmowie. To nie jest tylko kwestia ekologiczna i „zielonego lewactwa”. To dotyka pewnej grupy społecznej w wymiarze religijnym. Dla nich to nie jest tylko jakiś tam ubój, jedna z wielu form zabicia zwierzęcia. Parlamentarzyści skupili się właśnie na tej formie, a dla żydów to coś znacznie więcej. Ta forma ma o tyle znaczenie, że przekłada się na treść całości. W Polsce cała tradycja wspólnego przeżywania rzeczywistości czy to z muzułmanami, czy z żydami, ma ciekawy wydźwięk współgrania. W Polsce nie ma wielkich napięć w takich relacjach. To się bierze ze wspólnego zrozumienia i ono teraz zostało zachwiane.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze (39):

anonim2013.07.17 12:16
Nic nie zrozumieliście. Chodzi o to, że nie jest możliwe hodowanie tak dużej ilości zwierząt, nie ma na to zasobów, ani wody ani paszy. Zwierzęta zużywają wodę i inne zasoby którymi mogliby wyżywić się ludzie. Na wyprodukowanie jednego hamburgera idą setki litrów wody. Uzyskanie tej samej ilości białka z roślin strączkowych jest wielokrotnie bardziej oszczędne pod względem zużycia wody i obszaru pól uprawnych. Odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska jest uznana przez WHO za pełnowartościową dietę.Jeśli chcecie aby ludzkość się rozwijała to w miarę wzrostu liczebności ludzi nie da się utrzymać odpowiedniego poziomu hodowli zwierząt na mięso. O to chodziło w wywiadzie a nie o eutanazję. Ale wy wolicie widzieć eutanazję nawet tam gdzie jej nie ma. Nie przyjdzie wam do głowy że można po prostu nie jeść mięsa.
anonim2013.07.17 12:27
Mit o ograniczoności zasobów Ziemii cały czas funkcjonuje, by ludziom mieszać w głowach i usprawiedliwać morderstwa i oszustwa. Nie jest problemem ograniczoność zasobów, lecz KRYMINALNE gospodarowanie nimi zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym.
anonim2013.07.17 12:28
Głupich nie sieją, sami rosną.
anonim2013.07.17 12:42
Najzacniejsze n ę c i głowy, elektorat w o ł y n i o w y
anonim2013.07.17 12:56
@adomas44 czego Ty wymagasz od ciemniaków z Frondy?
anonim2013.07.17 13:04
Troska o zwierzęta nie jest sprzeczna z chrześcijaństwem stąd kwestia wegetarianizmu jest opcją wartą rozważenia. Stać nas na to, ponieważ postęp naukowy i rozwój technologiczny uwolnił nas od wielu biologicznych ograniczeń, które wcześniej wymuszały na nas zabijanie zwierząt, po to by ratować nasze własne istnienie. . Co więcej. Coraz bardziej wydaje mi się, że wegetarianizm jest logicznym rozwinięciem etycznej refeksjii Kościoła.
anonim2013.07.17 13:21
Zaczynam nie lubić zwierząt.
anonim2013.07.17 13:29
Otworzyliśmy puszkę pandory z tym zakazem uboju rytualnego, teraz kawiorowa lewica zacznie zakazywać w ogóle uboju, bo przecież "nie ma żadnej różnicy między człowiekiem a zwierzęciem" no może między lewakiem a bydlakiem to tak ale po co generalizować? No i oczywiście nie mogło się obejść bez kolejnego lewackiego zabobonu w postaci mitu "przeludnienia", nie ma żadnego przeludnienia, w ogóle postrzeganie rzeczywistości w stylu, że są jakieś "optymalne" parametry ilości ludzi jest debilizmem i traktowaniem innych jak bydła co jest typowe dla umysłu lewackiego (komusza inżynieria społeczna )
anonim2013.07.17 13:32
"Co więcej. Coraz bardziej wydaje mi się, że wegetarianizm jest logicznym rozwinięciem etycznej refeksjii Kościoła." Idiotyzm. Zaprzestanie korzestania z dóbr nam danych samo w sobie jest złem w kategorii bezsensu i głupoty. Dobra te są one nie tylko dane, ale i zadane. Podniesienie rangi zwierzęcia zawsze jakoś idzie w parze ze zmiejszeniem szacunku dla godności człowieka.
anonim2013.07.17 13:35
"W Polsce cała tradycja wspólnego przeżywania rzeczywistości czy to z muzułmanami, czy z żydami, ma ciekawy wydźwięk współgrania." Co za bełkot. Nikt nie mówi, że zwierzę jest ważniejsze niż człowiek, przynajmniej nie wszyscy przeciwnicy uboju rytualnego. Faktem jest, że zwierzęta cierpią (w uboju rytualnym o wiele bardziej) i powinniśmy mieć tego świadomość. Wszystkim mądralom prowadzącym te teoretyczne rozważania, również tym z zakonu św. Franciszka, polecam wizytę w rzeźni i dopiero potem zabieranie głosu. Faktem jest, że zwierzęta cierpią, a nasza planeta mocno jest skażona grzechem pierworodnym. Jeśli nie potrafimy całkowicie usunąć cierpienia, powinniśmy dążyć do jego minimalizacji. "Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności nie z własnej chęci, ale ze względu na tego, który je poddał, w nadziei że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia." (List do Rzymian 8:18-22) Ks. prof. J. Czerski mówił, że w oryginale greckim słowo przetłumaczone na "z upragnieniem oczekuje" ma sens niecierpliwego wypatrywania, takiego jak kiedy ptaki wyciągaja szyję wypatrujac czegoś. Czy my mamy raczej starać się wejść w rolę "synów Bożych", czy raczej akceptować obecny stan jako naturalny porzadek rzeczy?
anonim2013.07.17 13:39
Jeżeli żydkom zezwoli się na indywidualny ubój rytualny to naszym "smakoszom" winno się zezwolić na indywidualne pędzenie bimberku!!!.Hehehehehehehhehe!!!!
anonim2013.07.17 13:55
Mięso było, jest i będzie jedzone z prostej przyczyny. Jest dobre i jest pożywne.
anonim2013.07.17 13:56
"A przecież jak nie zabije się zwierzęcia od razu, jednym strzałem, to ono także cierpi." Istnieje duża różnica różnica między polowaniami, a ubojem rytualnym. Intencją myśliwego jest jak najszybsze zabicie zwierzęcia - myśliwy chce trafić w głowę lub serce. Myśliwy nie czeka aż zwierzę się wykrwawi i padnie tylko jak widzi, że jest ranne to je dobija. Natomiast kapłan dokonujący uboju rytualnego celowo wykrwawia zwierzę, celowo chce, aby zmarło poprzez wykrwawienie. Różnica jest oczywista. Szkoda, że nie dla wszystkich.
anonim2013.07.17 13:59
@adomas44 te setki litrów wody w tym hamburgerze przepadają tak jakoś bezpowrotnie? W kosmos? W inny wymiar?
anonim2013.07.17 14:08
@PremierPolski Efektem egoizmu to jest właśnie "nie namnażanie się jak króliki". Porzuć wreszcie ten zabobon przeludnienia, nie ma czegoś takiego.
anonim2013.07.17 14:22
nigdy nie będzie raju na ziemi, trzeba się z tym pogodzić; zatem polujcie na mięso, póki to mięso jeszcze wokół jest!
anonim2013.07.17 14:23
Człowieku, miej sumienie, żryj kamienie.
anonim2013.07.17 14:31
jak zabraknie zwierząt, przerzucimy się na rośliny, ale póki co zwierzątek jeszcze dookoła sporo...
anonim2013.07.17 15:08
Jeżeli spróbujecie wmówić, że efekt cieplarnianym jest wynikiem naszych działań, odsyłam do wikiLeaks w którym jest pokazane jak zakłamany i nieprawdziwy jest nasz wpływ na efekt cieplarniany. Jeżeli jeszcze raz spróbujesz mi wmówić że należy się "nie mnożyć jak króliki" to wysyłam Cię do Chin i Indii, tam sobie edukuj. Długo tego nie porobisz , bo albo dostaniesz kose w żebra w Delhi, albo zgarnie Cię chińska bezpieka i skarze za agitację imperialistyczną; i nawet nie próbuj wyskakiwać z polityką jednego dziecka, bo ich ciągle przybywa pomimo tej polityki.
anonim2013.07.17 15:16
Sodalitium Pianum nie opowiadaj takich rzeczy. Zobacz sobie jak wygląda polowanie z psami. W Polsce nie ma - zdaje się - tej tradycji. Psy często, wielokrotnie szarpią zwierzę i chociaż myśliwy jest już na miejscu nie wiadomo dlaczego czeka z zabiciem. Brak jest tu elementu, który jako mężczyzna rozumiem - samodzielne wytropienie, zaczajenie się i celny strzał. Jeśli chodzi o nasze myśliwstwo, to zawiera ono szereg terminów "postrzałek" "taniec" itd., które pozwalają nawet samym myśliwym, jakoś przełknąć makabrę, nie przeżywać urazu. Jeżeli na przykład zwierzę zostawia ślad oznacza to, że nie tyle krwawi, co gubi narządy uciekając. Nieraz też dochodzi do odstrzelenia kończyny... . Trochę to głupie. Wolałbym żeby dokarmiali zwierzynę, a jak potrzebny jest odstrzał to by robili to na zimno bez jakiejś nieuzasadnionej pasji i już.
anonim2013.07.17 16:31
@Sodalitium Pianum "Myśliwy (...) jak widzi, że jest ranne to je dobija" - tylko, że w większości przypadków postrzelone zwierze ucieka kilkadziesiąt, kilkaset metrów lub nawet kilometry z miejsca gdzie zostało ranne. Pościg odbywa się z psami, poza bólem ran zwierzęcia dochodzi stres pogoni, a na końcu gdy psy dojdą ranne zwierze zazwyczaj je rozszarpują żywcem zanim nadejdzie myśliwy lub zanim opanuje psy i dobije ranne zwierze.
anonim2013.07.17 16:38
@13 " na końcu gdy psy dojdą ranne zwierze zazwyczaj je rozszarpują żywcem zanim nadejdzie myśliwy". Takie już są niestety zwierzęta - cóż się dziwić? Trudno, żebyśmy chronili zwierzęta przed nimi samymi - wszak na sawannie lwy non stop coś rozszarpują.. Ważniejsze, by ludzie się nie zezwierzęcali.
anonim2013.07.17 18:06
Maksio co tu jest idiotyzmem? Człowiek otrzymał od Boga władzę nad zwierzętami, ale czy to znaczy, że powinien panować nad nimi okrutnie? Czy myślisz że to będzie naprawdę miłe dla Boga? Tak? To przeczytaj ten fragment Pisma Św. : "Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi". 29 I rzekł Bóg: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. 30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona". I stało się tak. 31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty. " Piszesz, że: "Podniesienie rangi zwierzęcia zawsze idzie w parze ze zmiejszeniem szacunku dla godności człowieka." A czy nie jest właśnie tak, że panując nad zwierzętami w tak prymitywny i okrutny sposób jaki robimy teraz sami umniejszamy tą ludzką godność i człowieczeństwo? Wybierając łatwiejszą drogę, tą złą?
anonim2013.07.17 18:58
" Pościg odbywa się z psami, poza bólem ran zwierzęcia dochodzi stres pogoni, a na końcu gdy psy dojdą ranne zwierze zazwyczaj je rozszarpują żywcem zanim nadejdzie myśliwy lub zanim opanuje psy i dobije ranne zwierze." Jak już mówiłem - myśliwy strzela z intencją jak najszybszego zabicia, a nie wykrwawienia zwierzęcia. Kapłan żydowski czy muzułmański natomiast chce zwierzę najpierw wykrwawić. Poza tym mieszkam w rejonie, gdzie odbywają się polowania i nie widziałem jeszcze polowania z psami. W Polsce nie marnotrawi się w ten sposób zwierzyny: lisy są na skórę, a kuropatwy, sarny, dziki na mięso. Poza tym koła myśliwskie nie tylko likwidują zwierzynę, ale też ją dokarmiają i dbają o rozród. To nie ma nic wspólnego z barbarzyńskim i celowym wykrwawianiem żywych zwierząt.
anonim2013.07.17 19:20
jak ktoś chce zabić zwierzę (w celach konsumpcyjnych) strzelbą, nożem, łukiem, dzidą, młotkiem, siekierą, czy jak się to obecnie legalnie robi - porażarką elektryczną + podcięciem gardła, jego decyzja, państwo nie powinno wpychać w to swojego śmierdzącego, totalitarnego nosa; państwo jest od ochrony ludzkiego życia i mienia, a nie od ochrony zwierząt
anonim2013.07.17 19:57
Czyli w dzisiejszych czasach złem nie jest mordowanie, gwałty, przekupstwo, zdrada, sadyzm, czy też zwykłe przeciwstawianie się temu, a jedynie otumanienie zwierzaka, szybkie "ciach", zrobienie i zjedzenie kiełbasy z niego ? Pysznie... jeszcze się okaże że za 10 lat będzie trzeba uciekać z własnego kraju bo mnie hordy eko-wegano-faszystów będą chciały zabić, żeby świnka nie zginęła.
anonim2013.07.17 20:20
dobrze piszesz - niedługo zaczną się modlić do złotych cielców... bo prawdziwego Boga nie potrzebują do swojej homo-eko-utopii... bo lepiej mieć głupie zwierzę za bożka, i trwać bezkarnie w swojej ślepej pysze, niż wymagającego i kochającego Ojca
anonim2013.07.17 20:46
Jeśli jakiemuś tam Harrisu chce się koniecznie pofilozować, to raczej niech się zajmie wyeliminowaniem kwestii kulinarno-higienicznych ze swojej religii. Już każdy bóg powinien wiedzieć, że jest mydło i detergenty. A nawet alkohol do dezynfekcji.
anonim2013.07.17 21:46
RobertRycerz, napisales: "Czyli w dzisiejszych czasach złem nie jest mordowanie, gwałty, przekupstwo, zdrada, sadyzm, czy też zwykłe przeciwstawianie się temu a jedynie otumanienie zwierzaka..." To teraz wytlumacz nam wszystkim ladnie kto tak twierdzi? Uwazasz że ktoś kto broni praw zwierząt będzie popierać morderstwa, gwalty i pozostałe rzeczy ktore tutaj wymieniles? Piękna manipulacja. brawo.
anonim2013.07.18 0:42
Tego że" krowa też człowiek" to nawet Lenin nie odkrył. Jest postęp prosto do obory. Do dziejów głupoty dopisano kolejny "polski" rozdział.
anonim2013.07.18 0:46
Swoją drogą nikt chyba nie mysli na poważnie że chodzi w tym wszystkim o dobro jakichkolwiek zwierząt a nie o eksport wołowiny z Polski.
anonim2013.07.18 4:46
adomas44 napisał(a): Lip 17, 2013, 12:16 po południu Nic nie zrozumieliście. Chodzi o to, że nie jest możliwe hodowanie tak dużej ilości zwierząt, nie ma na to zasobów, ani wody ani paszy. Zwierzęta zużywają wodę i inne zasoby którymi mogliby wyżywić się ludzie. Na wyprodukowanie jednego hamburgera idą setki litrów wody. Uzyskanie tej samej ilości białka z roślin strączkowych jest wielokrotnie bardziej oszczędne pod względem zużycia wody i obszaru pól uprawnych. *** Dodaj jeszcze, że krowy wydzielają bardzo dużo CO2. A poza tym - zdrowy jesteś, nic Ci nie dolega? Wbijcie sobie do główek "pożyteczni idioci", że jeżeli ktoś będzie musiał jeść roślinki, to tylko hołota. Wierchuszka będzie się opychała mięskiem bardzo dobrej jakości i nie będzie się przejmować, że zwierzątka cierpią. Podobnie jak teraz - optujący za radykalną redukcją CO2, mieszkają w wypasionych willach, latają prywatnymi odrzutowcami, jeżdżą wypasionymi brykami, i na swoich debatach o tym, jak poprawić czystość naszej planety niczego sobie nie żałują.
anonim2013.07.18 4:52
marker napisał(a) "Nie jest problemem ograniczoność zasobów, lecz KRYMINALNE gospodarowanie nimi zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym." *** Dokładnie, tak. Na przykład w Afryce występuje niedobór czystej wody, ale lewactwo zamiast dotować kopanie studni i zabiegać o zniesienie barier celnych na afrykańskie produkty, zużywa fundusze na upychanie tam nadmiaru żywności z Zachodu i promowanie tzw. "Zdrowia Reprodukcyjnego Ludności". Przy tym - bez oporu dostarcza się broń na tamte tereny, aby Murzyni mieli czym toczyć ze sobą wojny. Powyższe nie tylko ogranicza możliwość rozwoju gospodarczego Afryki, ale i prowadzi w prostej linii do jej wyludnienia.
anonim2013.07.18 5:01
Adalbert1241 napisał(a): Lip 18, 2013, 12:46 rano Swoją drogą nikt chyba nie mysli na poważnie że chodzi w tym wszystkim o dobro jakichkolwiek zwierząt a nie o eksport wołowiny z Polski. *** Niestety, pożytecznych idiotów w Polsce nie brakuje. Nawet Sodalitium Pianum wpisał się w to towarzycho. Bowiem koszerny ubój - tyle razy to powtarzam - ma na celu maksymalną redukcję cierpienia zwierzaka. Owszem zwierzę się wykrwawia, ale już jest martwe. No cóż - ktoś sprytnie wykorzystał niechęć Polaków, zarówno po stronie lewaków, jak i "katolików" do "żydków" i "bisurmanów". I ten ktoś z tego powodu będzie odnosił wymierne korzyści.
anonim2013.07.18 7:16
"Bowiem koszerny ubój - tyle razy to powtarzam - ma na celu maksymalną redukcję cierpienia zwierzaka. Owszem zwierzę się wykrwawia, ale już jest martwe." Albo ja czegoś nie wiem, albo PT Kolezanka próbuje ze mnie idiotę zrobić.
anonim2013.07.18 9:41
Adalbert1241 cieszę się że się zgadzamy, że zwolennikom szechity chodzi glownie o pieniądze pochodzące z eksportu a nie o dobro zwierząt. chyba przez przypadek powiedziales prawde:)
anonim2013.07.18 10:03
Dla @ Klary, opornej uczennicy Profesor Bill Reilly, dawniej pełniący funkcję prezesa Brytyjskiego Stowarzyszenia Weterynarzy ocenil ze na wyspach brytyjskich mięso pochodzące z uboju halal stanowi już 25% całego rynku. Obecnie planuje się wprowadzić przepis wymagający, żeby każda porcja mięsa pochodzącego z uboju halal była odpowiednio oznaczona. Wciąż jednak takie mięso jest sprzedawane nieświadomym niczego konsumentom w całej Europie. Na przykład telewizja France 2 ujawniła, że wszystkie ubojnie w rejonie Paryża przestawiły się całkowicie na produkcję mięsa halal, z czego część jest sprzedawana bez oznaczenia. Oprócz wątpliwości natury humanitarnej, pojawiają się też problemy związane z higieną. Na łamach portalu Novo Press info francuski weterynarz Alain de Peretti wyraża liczne zastrzeżenia wobec tego uboju w aspekcie sanitarnym. Specjalista podkreśla, że produkt uważany przez muzułmanów za „czysty“ w rzeczywistości budzi wiele zastrzeżeń pod względem sanitarnym i stanowi zagrożenie dla zdrowia. „Naruszamy świętą ideę zasady ostrożności, żeby respektować egzotyczną praktykę, która jest irracjonalna, niemożliwa do uzasadnienia pod żadnym względem. Oparta jest na średniowiecznym zabobonie, funkcjonującym do dziś. Czy w tych okolicznościach można zaakceptować ustępstwa w europejskim prawie, zezwalająca na rytualny ubój?“, pyta retorycznie Peretti. W uboju rytualnym zwierze wykrwawia się nie będąc wcześniej otumanione, a jego gardło poderżnięte jest głęboko, aż do kręgów i przecięte są wszystkie narządy, wszystkie żyły szyjne i tętnica, a także tchawica i przełyk. Taka praktyka pociąga za sobą następujące konsekwencje anatomiczne i fizyczne: 1.Cofanie się zawartości żołądka przez przełyk, który jest blisko tchawicy. 2.Zwierzę zaczyna oddychać bardzo ciężko z powodu agonii, która może trwać nawet około kwadransa. Pamiętajmy, że wdycha substancje fekalne, obfitujące w różnego rodzaju zarazki. 3.Wszystko to, co zwierzę wdycha do pęcherzyków płucnych, przenika do krwi bardzo łatwo (wraz z zarazkami), ponieważ błona tam jest cienka. Pamiętajmy również, że krew nadal krąży w ciele zwierzęcia pomimo tego stopnia agonii, a nawet wydarza się to szybciej ze względu na stres, przynajmniej jeśli chodzi o doprowadzanie krwi do kluczowych narządów. 4.Istnieje więc ogromne ryzyko zakażenia mięsa nawet głęboko w ciele. 5.Obserwujemy, także ze względu na wysoki poziom stresu, dwa fizjologiczne zjawiska, które łaczą się ze sobą: zapaść wszystkich systemów immunologicznych oraz gromadzenie się krwi w kluczowych organach; można powiedzieć, że zwierzę zachowuje swoją krew. Jest to naturalny proces chroniący przed śmiercią, który sprawia również, że zwierzę nie krwawi tak bardzo. Jest to sytuacja odwrotna w stosunku do tego, co twierdzą ludzie wykonujący tę praktykę (taki ubój ma według islamu sprawiać, że zwierzę straci jak najwięcej krwi, która uważana jest za nieczystą i nie powinna być spożywana). Tak naprawdę produkcja toksyn w organizmie zwierzęcia jest większa. 6.Wraz z trwaniem agonii pojawiają się gwałtowne konwulsje, którym towarzyszy wypróżnienie, a uryna i kał rozpryskują się po całej powierzchni rzeźni. Wyraźnie widzimy więc konsekwencje, wpływające na stan mięsa halal spożywanego przez konsumentów. Prawdą jest, że europejskie prawo, CEE857-2004, w swoim załączniku, w rozdziale 4 zatytułowanym „Higiena rzeźni”, w paragrafie 7, linijce A mówi: „Tchawica i przełyk muszą pozostać nienaruszone w trakcie wykrwawiania (z wyjątkiem dla rytualnego uboju)” Problemem jest to, że według najnowszych szacunków około 50% spożywanego mięsa jest halal. A to dlatego, że nawet jeśli muzułmanie są wciąż mniejszością i nie spożywają niektórych części, nie można wyrzucić reszty mięsa. Łatwiejsze i przynoszące więcej korzyści dla przemysłu jest posiadanie jednej linii uboju, tak więc całe zwierzę zostanie skonsumowane poza rynkiem halal. Jest ono wtedy jednak uśmiercane zgodnie z tym orientalnym rytuałem. Konkluzja: Naruszamy świętą ideę zasady ostrożności, żeby respektować egzotyczną praktykę, która jest irracjonalna, niemożliwa do uzasadnienia pod żadnym względem. Oparta jest na średniowiecznym zabobonie, funkcjonującym do dziś. Czy w tych okolicznościach można zaakceptować ustępstwa w europejskim prawie, zazwalające na rytualny ubój? Można było z góry przewidzieć mnożenie się przypadków toksycznych infekcji – co dotknie przede wszystkim niemuzułmanów, którzy nie są świadomi ryzyka wyjętego spod kontroli prawa, ani też kulinarnych zwyczajów powodujących, że konsumenci jedzą mięso bardziej nieprzetworzone” źr.http://polskiportal.net/blogs/57/102/zanim
anonim2013.07.18 10:19
@PremierPolski Z powodu przeludnienia powinno jak najszybciej zakazać się na całym świecie in vitro!!!
anonim2013.07.18 19:16
Polecam na You Tube: "Wegetarianizm jako koncepcja biblijna" i "Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky".