Kategoria

Lifestyle i obyczaje

Sekcja: Lifestyle i obyczaje

Terlikowski: Nie ma ludzi bezwartościowych. Każdy jest darem

Rodzina

Terlikowski: Nie ma ludzi bezwartościowych. Każdy jest darem

Mam przyjaciela. Jego córka jest ciężko chora. Upośledzona w stopniu głębokim, nie widzi. Tak po ludzku nie ma z nią żadnego kontaktu. Karmiona jest dojelitowo, lekarze nieustannie walczą o jej życie, teraz podłączyli ją do respiratora. Jednym słowem stan dramatyczny. I tak jest od urodzin, podczas których doszło do zbiegu dramatycznych okoliczności, które sprawiły, że jest ciężko upośledzona.

Jurek:  Na tle europejskim Polska jest predestynowana do bycia państwem, które broni cywilizacji życia

Rodzina

Jurek: Na tle europejskim Polska jest predestynowana do bycia państwem, które broni cywilizacji życia

– W Polsce jest duży rozdźwięk pomiędzy wartościami deklarowany, a realizowanymi – mówił w rozmowie z dziennikarzem Telewizji Republika europoseł i szef Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek. Jak podkreślał gość Telewizji Republika, o istocie wartości życia i potrzeby jego chronienia należy mówić na co dzień, ponieważ to właśnie codzienne budowanie świadomości i postawa lekarzy, prawników i duchownych wpływa na budowanie opinii społecznej i prawa.

Dość śmierci w Szpitalu Świętej Rodziny. Domagamy się powrotu prof. Chazana!

Rodzina

Dość śmierci w Szpitalu Świętej Rodziny. Domagamy się powrotu prof. Chazana!

-W szpitalu Świętej Rodziny w Warszawie w wyniku przeprowadzonej aborcji urodziło się żywe dziecko. Zmarło godzinę później. Nie udzielono mu żadnej pomocy. Jest to bezpośredni efekt „afery Chazana”, czyli bezzasadnego zwolnienia prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora tej placówki w ubiegłym roku. - czytamy w petycji umieszczonej na stronie citizengo "Dość śmierci w Szpitalu Świętej Rodziny. Domagamy się powrotu prof. Chazana"

Terlikowska: Szczepionkowa histeria, albo co z tym ospa-party

Rodzina

Terlikowska: Szczepionkowa histeria, albo co z tym ospa-party

Nie ulega wątpliwości. Rodziców spotkała ogromna tragedia. W wyniku powikłań po ospie ich dziecko nie żyje. Wirusem miało się ono zarazić podczas „ospa-party”. Tak nazywane są spotkania dzieci chorych na ospę, z tymi, którzy jeszcze tej choroby nie przechodzili. Jako że ospa nazywana jest chorobą wieku dziecięcego niektórzy rodzice nie czekają, aż dziecko samo zachoruje, tylko celowo konfrontują je z chorym dzieckiem. Wiadomo, im wcześniej choroba przebyta, tym przebiega ona lżej i dziecko uodpornione wkracza już w dorosłe życie. Pediatrzy ten pomysł jednak krytykują. A i mi trudno się dopatrzyć w „ospa-party” jakiejś logiki. Rodzic winien dziecko od zarazków chronić, a nie na nie dziecko świadomie zarażać.

Terlikowski: Codziennie ginie trójka dzieci. Kiedy PiS z tym skończy?

Rodzina

Terlikowski: Codziennie ginie trójka dzieci. Kiedy PiS z tym skończy?

Ze smutkiem patrzę na sytuację, w której politycy – w prywatnych rozmowach deklarujący poglądy pro life – uciekają od odpowiedzi na proste pytanie - czy PiS zamierza coś zrobić z aborcją eugeniczną, której prawdziwe oblicze pokazała sytuacja na Madalińskiego. Mam świadomość, że to trudne pytanie, że niewygodne dla polityków, ale jestem też pewny, że kluczowe dla odpowiedzi o to, czy rządy PiS będą rzeczywiście dobrą zmianą, i czy partia ta zda egzamin z tak chętnie deklarowanej postawy pro life czy przywiązania do chrześcijańskiego systemu wartości.

Terlikowska: Po co robić z matki męczennice?

Rodzina

Terlikowska: Po co robić z matki męczennice?

Tak, szkodliwe, bo mam wrażenie, że te wszystkie przerysowane teksty piszą po prostu osoby niedojrzale, które nagle zorientowały się, że nie mają zabawki, która będzie leżała modnie ubrana i się wyłącznie uśmiechała, ale dziecko. Małego człowieka z krwi i kości, który ma swoje potrzeby, którego czasem coś boli, uwiera, jest głodne, albo mu po prostu za ciepło lub za zimno. Człowieka z całą jego fizjologią – czasem mu się uleje, czasem wycieknie mu zawartość pieluchy, czasem efektowny gil oklei matki bluzkę. No i co z tego? Czy to doprawdy jest życiowy kataklizm? Czy może to rzeczywistość, nad którą trzeba przejść do porządku dziennego. Zamiast więc użalać się nad ciężkim losem matki (aż brzmi to śmiesznie w czasach jednorazowych pieluch), trzeba zakasać rękawy i działać – wytrzeć, zmienić pieluchę, przebrać. Ot, i cała filozofia. Dlatego złoszczą mnie takie obrazki, jak te zamieszczone na jednym z portali i opatrzone tytułem: „Obsikane stopy, rzucanie się jedzeniem... Tak wygląda rzecz