Terlikowska: Genderowe postrzyżyny kontra I Komunia
Przygotowania, próby, stroje. Maj to miesiąc Komunii świętych i uroczystością tą żyją dzieci nie tylko w domu, ale też i w szkole. Nie wszystkie jednak dzieci, bo nie wszystkie są ochrzczone, nie wszystkie pochodzą z rodzin praktykujących. Niektórzy rodzice na ten szczegół przymykają oko i posyłają dzieci do I Komunii Świętej. W końcu rok nie wyrok, jakoś się przemęczą. A potem sobie odpuszczą. Grunt, że dziecku nie będzie smutno, nie będzie czuło się gorsze. Kto by się tam przejmował takimi szczegółami jak wiara. Ale są też rodzice konsekwentni – nie są wierzący, nie chrzczą dzieci i do Komunii Świętej też nie posyłają. Ich święte prawo wychowywać dziecko tak, jak uważają za stosowne. Ale co zrobić kiedy dzieciom z takich domów jest przykro i smutno, bo ich koledzy z klasy mają coś, czego oni są pozbawieni? Można, tak jak trójmiejscy rodzice, wymyślić pseudokomunię, dorobić do tego genderową ideologię, i powstanie mieszanka wybuchowa pt: „Postrzyżyny-Zapleciny”. I wszyscy będą zadowol