Krzysztof: Bóg dał mi siły, żebym zerwał wszelkie kontakty ze środowiskiem gejowskim
Otworzyłem właśnie dzisiejszą Ewangelię (J 8, 31-nn). Uderzyły mnie słowa: "Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". Dalej czytam: "Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu". Słowa Jezusa niosą życie. Dziś znów sobie o tym przypomniałem. Jak bardzo byłem uwikłany i zniewolony, gdy spotykałem się z mężczyznami, by zaspokoić swoje pożądanie. Oddaliłem się od Boga, od Kościoła, pogrążając się przez wiele lat w samogwałcie i pornografii. Na chwilę przynosiło to wszystko ulgę, a później powodowało jeszcze większą pustkę. Szedłem coraz głębiej w grzech, tak że odbiło się to na wszystkich sferach mojego życia: na mojej pracy, na relacjach z rodzicami, znajomymi, na mojej psychice i zdrowiu fizycznym.