To jest przełom!
Dokument, jaki wystosowali polscy i rosyjscy biskupi jest naprawdę mocny. Odwołanie do modlitwy „Ojcze nasz” („i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”) ustawia sprawę teologicznie w sposób, z którym nie da się na płaszczyźnie teologicznej polemizować. Jak my odpuszczamy bowiem winy naszym wrogom, przeciwnikom, a niekiedy rodzinie czy bliskim, tak i Bóg nam odpuści nasze winy. Trudno o mocniejsze, istotniejsze słowa niż te, których nauczył nas Jezus Chrystus. Z tej perspektywy ważenie win, zbrodni staje się mniej istotne, szczególnie, gdy wypowiadają je przedstawiciele dwóch wspólnot, tak mocno doświadczonych przez sataniczne reżimy polityczne.