Terlikowski: Zły szaleje
Profanacja krzyża, i to w Wielkim Tygodniu, to rzecz – dla chrześcijanina – straszna. Nie sposób o tym mówić obojętnie, i nie sposób nie dostrzegać politycznych i społecznych kontekstów tego wydarzenia. Sprawcom, czy sprawcy niewątpliwie było łatwiej zrobić to, co zrobił, bowiem od ponad dwóch lat wzrasta przyzwolenie na profanacje, naruszanie uczuć religijnych czy wręcz poniżanie znaków i symboli religijnych. Odpowiedzialność za to ponoszą konkretne osoby. Politycy, którzy na antykościelnej i antychrześcijańskiej retoryce zbudowali swoje kariery, prokuratorzy, którzy uznawali, że krzyż z puszek niczego nie narusza, sędziowie uniewinniający Nergala, dziennikarze, dla których bluźnierstwo jest metodą przekazu.