Terlikowski: Męczeństwo wpisane w Boże Narodzenie
Drugi dzień świąteczny, to w umysłach chrześcijan, całkowita zmiana nastroju. Z rodzinnego ciepła, miłości jaka otacza narodzonego Jezusa (choć jednocześnie w czytaniach mamy przypomnienie, że „swoi go nie przyjęli”, a stajenka staje się miejscem narodzin, bowiem dla Zbawiciela nie było miejsca w gospodzie) przechodzimy zdecydowanie ku męczeństwu św. Szczepana. I właśnie w ten sposób Kościół zdecydowanie przypomina nam, że chrześcijaństwo nie jest łzawą historyjką, nie jest tylko dziecinnym celebrowaniem zwyczajów czy podziwianiem żłobka, ale jest wezwaniem do męczeństwa.