"Bycie protestantem jest frustrujące"
Ks. Steenson jest cenionym patrologiem i byłym biskupem Kościoła episkopalnego, czyli amerykańskiej gałęzi anglikanizmu. Ponieważ jest żonaty, nie może przyjąć sakry biskupiej. Jest jednak pełnoprawnym zwierzchnikiem ordynariatu i jako taki zasiada w Konferencji Episkopatu USA. Do Kościoła katolickiego przeszedł już w 2007 r. Choć zbiegło się to w czasie z kontrowersjami na temat wyświęcania na biskupów kobiet i homoseksualistów, były biskup anglikański podkreśla, że jego motywacje były pozytywne. „Zawsze pociągał mnie katolicyzm – wyznaje. – Bycie protestantem jest frustrujące. Co rano sam musisz wciąż na nowo wymyślać, jak ma wyglądać twój Kościół”. W 2007 r. bardziej niż konkretna kwestia kontrowersyjnych święceń, wadził mu sposób, w jaki Kościół episkopalny o tym decydował. Dawał on bowiem pierwszeństwo partykularyzmom i aktualnym tendencjom kulturowym, zaniedbując przy tym jedność Wspólnoty Anglikańskiej.