- Kryzys to jest dobra rzecz i opieram się tutaj na Biblii. Jeżeli nadciąga kryzys, to jest to dobre. Mówię o tym dużo na płycie „Jestem legendą”, która mówi o kryzysie na przykładzie Józefa Egipskiego. Zarówno kryzys osobisty, jak i kryzys społeczny czy globalny są to szanse do wzrostu. Jeśli nawet cała ludzkość go unika, to sam Bóg go prowokuje. Co jakiś czas kryzys nadchodzi niezależnie od człowieka.
Nasze życie znajduje się w rękach Bożych, i nawet jeśli pojawiają się kryzysy Pan nad tym czuwa. To jest dla nas Dobra Nowina, bo Bóg jest dobry. Jesteśmy ciągle straszeni kryzysem i chyba go jeszcze tak mocno nie doświadczamy. Jednak już cała masa ludzi doświadcza strachu wywołanym jego zapowiedziami. My mamy zawierzyć Bogu i modlić się do Ducha świętego.
Dlaczego przyszedł na ziemię głód – Józef nie wiedział, ale wiedział, co w takiej sytuacji robić bo modlił się do Boga. To przypomina budowanie arki niemal na środku pustyni przez Noego. Może chciałby zbudować tam namiot, który osłoniłby go przed słońcem? Bóg miał inny zamysł.
Oprócz modlitwy oczywiście korzystajmy ze swojego rozumu. On jest nam dany do podejmowania ważnych decyzji – dodaje o. Błaszkiewicz.
Not. Jarosław Wróblewski

