- Przed nami święta Wielkanocne, które są także nazywane świętami paschalnymi, albo Triduum Paschalnego – czyli trzy dni Paschy. To słowo pochodzi od hebrajskiego słowa Pesach, które oznacza przejście. Bóg przychodzi, wkracza w historię człowieka i daje mu znać o sobie. Pozwala mu się poznać nie przez definicję, ale po tym co dla niego robi.
W ten sposób poznali Boga Izraelici, gdy wyprowadził ich z niewoli Egiptu. Tamta Pascha stała się do dziś punktem odniesienia dla każdego Żyda. Oni w tym tygodniu też będą świętować Paschę, spodziewając się, że Bóg ponowi kiedyś działanie i jeszcze raz przejdzie przez życie ludzi w postaci Mesjasza. My wiemy i wierzymy w to, że przyjście Mesjasza, dokonało się dwa tysiące lat temu. Jezus Chrystus, Mesjasz, Syn Boga przeszedł przez życie ludzi nie tyle przeprowadzając ich z niewoli do wolności ile uderzając w największego wroga człowieka – śmierć.
Chrystus zanurza się w śmierć. Wyzywa ją na pojedynek. Bierze ją na siebie, poddaje się jej prawu po to aby ją zniszczyć. On ją pokonał. To jest największe wydarzenie w ludzkości, które dało początek, pewnemu procesowi życia, jakim nazywa się chrześcijaństwo. W ramach tego procesu życia wyłonił się także Kościół, czyli wspólnota ludzi, którzy nie tylko wierzą w Chrystusa, ale są i wewnątrz, aby doświadczać jego mocy. Dziś to doświadczanie, to również liturgiczne świętowanie Paschy.
Kończy się czas 40-stu dni Wielkiego Postu w środę wieczorem, a w czwartek zaczyna się Triduum Paschalne. Jak mówił św. Paweł w I Liście do Koryntian, nawiązując do starej tradycji żydowskiej - do Paschy trzeba się przygotować, czyli wyrzucić kwas złości i przewrotności, abyśmy mogli stać się przaśni jak chleb, którego używają Żydzi, aby wspominać wyjście z niewoli i to jak przaśny jest chleb w rękach Jezusa, który w Wielki Czwartej zamienił się w jego ciało i dał początek Eucharystii. To wyrzucanie kwasu, jest traktowane przez chrześcijan jako 40-sto dniowa wędrówka zbliżania się do tajemnicy krzyża i Chrystusa.
Mamy jeszcze ostatnie dni aby podjąć trud nawrócenia poprzez szczerą spowiedź. Możemy kruszyć własne serce przez post, modlitwę i jałmużnę mówi ks. Skrzypczak
Ciąg dalszy jutro.
Not. Jarosław Wróblewski

