Porzeziński „Widzialne i Niewidzialne” - drogowskaz, podpowiedź i świadectwo żywej wiary na trudny czas walki z wiarą
Dlaczego zdecydowałeś się wydać cykl Widzialne i Niewidzialne?
Kategoria
Podkategoria: Kościół
Dlaczego zdecydowałeś się wydać cykl Widzialne i Niewidzialne?
Czy ma ksiądz informacje o nieprzeczytaniu w kościołach Przesłania?
Troska Kościoła o godne miejsce uobecniania Pamiątki Pana
Cytat z recenzji tej książki, nie z samej książki:
I jak potrafiłem, starałem się wytłumaczyć dlaczego. Po pierwsze i najważniejsze - z posłuszeństwa biskupom. To posłuszeństwo wiary. Kościół katolicki jest Kościołem Chrystusowym i apostolskim. Założył go Chrystus na Piotrze i apostołach. Chrystus wiedział, że Piotr, synowie Zebedeusza, Lewi Mateusz, to ludzie słabi, lękliwi, ambitni, słabej wiary, przywiązani bardziej do tego, co materialne, zazdrośni, podatni na "wzgląd ludzki" jak to się dawniej mówiło, czyli przesadnie wrażliwi, na to, co o nich powiedzą. W nieco uproszczonej wizji przeciwstawia się apostołów sprzed Zmartwychwstania, tym po Zmartwychwstaniu, jakby to byli zupełnie inni ludzie. Ale to byli ci sami uczniowie Pana. Kiedy miną emocje związane ze Zmartwychwstaniem, kiedy zapomną o wielkich darach Ducha Świętego, jeszcze nie raz upadną. Piotr, który z chrześciajami pogańskiego pochodzenia je wszystkie potrawy, kiedy przyjdą bracia z Jerozolimy, przestraszy się i wróci do potraw "koszernych", czym zbulwersuje św. Pawła. A
Z rosnącym zażenowaniem przyglądam się tym „wynurzeniom”. I nie chodzi o to, że mam inne zdanie w sprawie pojednania (choć zdecydowanie mam), ale o to, że w ten sposób ludzie, którzy – na pewno szczerze chcą protestować przeciwko wydarzeniu, którego nie akceptują – pokazują całkowite niezrozumienie tego, czym jest Eucharystia, a także natury Kościoła. Polityczne protesty w czasie mszy świętej to przecież zwyczajne bluźnierstwo, sprowadzenie uobecnionej Ofiary Chrystusa (a tym jest w istocie Eucharystia) do poziomu zwyczajnego świeckiego wydarzenia, które może służyć do politycznych celów. Okrzyki, manifestacje pokazują, że człowiek nie rozumie, w czym uczestniczy, że dla niego msza jest swojego rodzaju wiecem, w którym uczestniczy, żeby pokazać swoje poglądy, a nie Najświętszą Ofiarą.
Patriarcha wyraził nadzieję, że jego wizyta w Polsce przyczyni się do rozwinięcia współpracy pomiędzy Patriarchatem Moskiewskim i Kościołem katolickim w Polsce i będzie wspólnym świadectwem dawanym przez obydwa Kościoły w obronie tradycyjnych wartości w Europie. Cyryl I pisze (w liście z 30.08), że wspólne wysiłki oczyszczą pamięć historyczną i przyczynią się do budowania relacji między dwoma sąsiednimi narodami. Podstawą do tego jest miłość chrześcijańska i wzajemne przebaczenie.
Cieszy księdza, że tylu młodych zacznie naukę w seminariach?
Tekst dokumentu podpisali 17 sierpnia na Zamku Królewskim w Warszawie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik i patriarcha Moskwy i całej Rusi Cyryl I. Apelują w nim o wysiłki w rozwijaniu dialogu, wzajemnego zaufania i zbliżenia Polaków i Rosjan. Proszą też o budowanie „wolnej od przemocy i wojen pokojowej przyszłości naszych krajów i narodów”.
Papież zakcentował w ten sposób szczególny charyzmat zmarłego 31 sierpnia emerytowanego arcybiskupa Mediolanu jako biblisty i jako jezuity. List Benedykta XVI odczytał w tamtejszej katedrze papieski wysłannik, kard. Angelo Comastri, jego wikariusz dla Watykanu i archiprezbiter Bazyliki św. Piotra. Było to na rozpoczęcie liturgii pogrzebowej, sprawowanej w rycie ambrozjańskim pod przewodnictwem obecnego metropolity stolicy Lombardii, kard. Angelo Scoli.
Szymon Niemiec, jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy gejowskich, został wyświęcony na biskupa niewielkiego Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego. Sprawa budzi kontrowersje, bo w przeszłości Niemiec pracował m.in. jako drag queen, a ceremonia konsekracji wyglądała niemal tak, jak w Kościele katolickim – dowiedział się portal tvp.info.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski powiedział publicznie, że nie przeczyta w najbliższą niedzielę Listu o pojednaniu między cerkwią rosyjską a Kościołem katolickim w Polsce.
Marta Brzezińska: Ofiary z tacy są motywacją dla księży? Nawiązuję do przyjętej pod koniec sierpnia „Instrukcji w sprawie zarządzania kościelnymi dobrami materialnymi”. Po jej ogłoszeniu pojawiły się pomysły, by na przykład wprowadzić pensje wypłacane księżom przez państwo albo kurię. Czy jednak może się stać, że ksiądz, który wie, że co miesiąc będzie miał zastrzyk gotówki, przestanie się starać? Przecież nie ma w tym nic złego, że odpowiednie wynagrodzenie za wykonywaną pracę, pełni jednocześnie funkcję motywującą. Ksiądz, który wie, że ma tyle i tyle rachunków do opłacenia może będzie się bardziej starał, bo im lepsze duszpasterstwo, tym więcej wiernych w kościele.
Ksiądz Lemański z zachwytem odniósł się do testamentu kardynała i zapewniał, że wielu go usłyszało i zatrzymało się przy jego słowach. Jednak zatrzymanie owo może być tylko pełne zachwytu. Ci, którzy stawiają pytania są „kundlami”, które uprawiają „sąd trupi”. „Rzucili się na wypowiedzi dopiero co zmarłego, na zajmowaną przezeń postawę, a zwłaszcza na krytykę funkcjonowania Kościoła, której był zmarły kardynał niejednokrotnie autorem. To ci dopiero odwaga. Gdy kardynał Martini żył, żaden z autorów Frondy, nie pojechał do niego na rozmowę, by przedyskutować sporne kwestie, by poszukać wyjaśnienia, doprecyzowania, oceny. Teraz nabrali odwagi, chwycili wiatr w żagle i wypłynęli, niczym bałwany, na przestwór oceanu” - sugeruje ks. Lemański, wykazując się przy okazji całkowitą nieznajomością naszych tekstów, w których wielokrotnie polemizowaliśmy, także z żyjącym metropolitą.
„Witam obecnych tu Polaków. Jutro dzieci i młodzież rozpoczną nowy rok szkolny i katechetyczny. Proszę Boga o światło Ducha Świętego i potrzebne dary dla uczniów i uczennic oraz dla wszystkich, którzy będą się trudzić, aby był to dla nich czas wzrastania w mądrości i w łasce u Boga i u ludzi (por. Łk 2, 52). Niech Bóg wam błogosławi!”.