Kościół
Zacznę od kilku słów wyjaśnienia do tekstu, który wywołał ostrą reakcję polemiczną Szymona Hołowni. Mam wrażenie, że polemika ta dotyczyła głównie tego, co w tekście nie było, a zapewne powinno się było znaleźć. Z samą tezą, że to nie biskupi ponoszą odpowiedzialność za upadek Religii TV bowiem Szymon szczgólnie mocno nie polemizował. Z jednym muszę się wszakże zgodzić i przyznać mu to otwarcie: rzeczywiście zabrakło w tekście (ale pojawiały się takie opinie w licznych innych moich wypowiedziach) jasnego stwierdzenia, że uważam zamknięcie produkcji Religia TV za stratę medialną, że dostrzegałem jej wartość (choć często się z jej szefostwem spierałem), i że mam świadomość, że gramy na tym samym boisku, po tej samej (w kwestiach religijnych) stronie, choć zapewne w nieco inny sposób. Ten brak mógł sprawiać wrażenie zadowolenia z upadku Religii TV, a tego we mnie nie ma, i nie było. Porażka prób wprowadzania tematyki katolickiej czy religijnej do mediów nigdy nie cieszy.