Dlaczego zdecydowałeś się wydać cykl Widzialne i Niewidzialne? 

 


Cykl „Widzialne i Niewidzialne”, który tworzyliśmy z Jackiem Królikiewiczem i Arturem Moczarskim w Radiu Plus a potem Telewizji Puls był, myślę solidnie udokumentowaną , dobrze zrealizowaną i świetnie przyjętą przez słuchaczy i publiczność próbą powiedzenia, że „cuda istnieją”, że słowa których „Archiwum X”, czy inne „Strefy 11” używają w karykaturalny sposób, mają swoje często odwieczne znaczenia. Egzorcysta to nie jest pani przebrana w czarną sukienkę i wymachująca krzyżem ale jest to konkretna i niezmiernie potrzebna misja w Kościele, którą podjąć może wyłącznie kapłan namaszczony przez swego Biskupa, wywoływanie ducha to nie jest zabawa w rozmowę z pradziadkiem czy Napoloneem, ale spotkanie z prawdziwym, osobowym złem jak w przypadku historii Analisy Michael, którą Hollywood nazwał Emily Rose. Albo objawienia maryjne choć do prawd objawionych w Ewangelii niczego nowego nie dodają, to są niezwykłymi zdarzeniami kontaktu między tym co widzialne i doczesne a tym co niewidzialne i wieczne. Weźmy choćby zbieżność daty początku objawień w Fatimie i rewolucji bolszewickiej, a następnie daty dziennej i godziny objawienia z datą i godziną zamachu na Ojca Świętego, który to zamach sam w sobie nie mógł się nie udać, co też opowiadamy w jednym z odcinków. Czy wreszcie zbieżność przepowiedzianego przez Maryję rozpadu ZSRR, który dokonał się  w chwilę potem jak zgodnie z Tajemnicami Fatimskimi Ojciec Święty zawierzył Niepokalanemu Sercu Maryi Rosję i cały świat.


Cykl „Widzialne i Niewidzialne” był zgodnym ze Społeczną Nauką Kościoła śledztwem w sprawie prawdziwości cudów, niewytłumaczalności zjawisk oraz potężnym katalogiem argumentów obronnych przed zagrożeniami duchowymi, takimi jak sekty, talizmany, horoskopy, tarot, obce duchowości, radiestezja. Bardzo bliskie mi jest stwierdzenie Chestertona „Tylko niewierzący wierzy we wszystko”. Ilość ludzi zabobonnych, czy z powagą pochylających się nad horoskopami, szukających żył wodnych etc. a jednocześnie deklarujących oświecony ateizm jest ogromna. Można często pomyśleć, że świat współczesny chętniej wierzy wróżkom i tarocistom, astrologom i tajemniczym guru niż prawdzie zapisanej w Ewangelii. Można się tym smucić, należy się tego obawiać, ale trzeba też temu przeciwdziałać.


Wydanie cyklu „widzialne i niewidzialne” z jednej strony ma przypomnieć o takich potężnych środkach obronnych przed złem jak różaniec czy szkaplerz; dać dowody osobowe na świętych obcowanie i na interwencje świętych w sytuacjach skrajnych, trudnych, po ludzku nie do rozwiązania; a z drugiej strony obnażyć naiwne kłamstwa wróżbitów, radiestetów czy astrologów. Np. w jednym z odcinków cytujemy horoskop w którym padają takie zdania „nowe sukcesy polityczne, realizowanie doniosłych umów, pomyślne okoliczności dla kościoła, prawa i ciał ustawodawczych będą miały miejsce w Polsce na początku jesieni i przez dalsze miesiące nadchodzącego 1939 roku”. Te słowa podyktowały gwiazdy  Franciszkowi Prenglowi, luminarzowi astrologów w międzywojniu, przewodniczącemu Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, zresztą 5 lat później zamordowanego przez Niemców w obozie w Dachau.


W innym odcinku przytaczamy mało znane fakty obnażające zakłamanie lub naiwność radiestetów i bioerenroterapeutów. Opowiadamy o Fundacji Kanadyjczyka Jamesa Randiego, która pragnie wręczyć milion dolarów każdemu bioenergoterapeucie, czy radiestecie który w naukowych, eksperymentalnych warunkach udowodni swe paranormalne zdolności. Przez blisko 20 lat istnienia nagrody nikt z kilkusetosobowej rzeszy pewnych siebie „magów” nie przeszedł nawet pierwszego etapu wykazania swych zdolności w tzw. próbie podwójnie ślepej gdzie i badany, i badający nie wiedzą gdzie znajduje się np. poszukiwane złoto czy ciek wodny.


Po za tym wszystkim cykl „Widzialne i Niewidzialne” to ponad 100 odcinków niezwykłych świadectw, wspaniałych spotkań z fantastycznymi, również świętymi osobami. To dokument, którego nie wolno chować w archiwach, trzeba go szeroko zaprezentować.  


Co ciebie w nim porusza?


Niepodważalny  fakt, że zespół tworzący „Widzialne i Niewidzialne” to była paczka fantastycznych ludzi i świetnych fachowców, był jednym z wielkich walorów tej pracy. Sam zresztą wiesz najlepiej bo byłeś częścią tego Teamu. Jestem ogromnie wdzięczny Panu Bogu że skonfrontował mnie z tymi wszystkimi ludźmi jak Jan Pospieszalski, Paweł Zuchniewicz, Paweł Nowacki, Robert Tekieli, Daniel Bloom (genialny kompozytor), Wojtek Jakubas, Darek Sałajczyk, bracia Kęska, Patrycja Gruszczyńska (wybitna reportażystka), Andrzej Kozioł, Michał Bukowski, Ty i wreszcie Artur Moczarski i Jacek Królikiewicz z którymi zresztą przyjaźnimy się do dziś. Ale chyba jeszcze ważniejsze było to, że ten cykl dał mi możliwość dotarcia do prawdziwych świadków wiary, np. pustelników z Czatachowy, czy widzących z Medjugoria czy moich dzisiejszych serdecznych przyjaciół Madzi i Peli Buczek, Janka Budziaszka. Powiem Ci zupełnie szczerze, właśnie ta możliwość tych spotkań, to poruszyło mnie najbardziej i porusza do dziś tę strunę wdzięczności i radości, że tak to się potoczyło.


Czy jest on propozycją na obecne czasy?


Na pewno tak. „Widzialne i Niewidzialne” to jest drogowskaz, podpowiedź i świadectwo żywej wiary na trudny czas walki z wiarą. Słucha się tego świetnie, produkt nie zestarzał się nic a nic. Nie wiem czy Majowie dobrze to obliczyli, że 2012 rok to już początek końca, ale na pewno warto posłuchać tego cyklu bo pomaga oderwać się od takiego wąskiego widzenia spraw, że tylko tu i teraz, że oj dana dana nie ma szatana a świat realny jest poznawalny. Pewnie jest poznawalny ale świat realny to nie tylko to co widać, dużo bardziej realne wydają mi się podpowiedzi św. Faustyny jak żyć i co w życiu jest ważne niż profesora Mikołejki, który ubolewa, że pielgrzymki na Jasną Górę to nie są pielgrzymki dobre bo ludzie idą tam uśmiechnięci. Ja osobiście do swojej mamy zarówno tej mieszkającej na Mokotowie, jak i tej naszej z Jasnej Góry zawsze idę uśmiechnięty, ale może pan profesor ma inne doświadczenia.


Te nasze audycje naprawdę pomagają pomyśleć o czymś dużo trwalszym niż rządy Donalda Tuska, Amber Gold, ZUS czy EURO, bo sprawy które poruszaliśmy dotyczyły wieczności. Myślisz, że wieczność może się zdezaktualizować?


Do kogo jest adresowany?  


Do podróżujących. Zarówno w sensie mistycznym, duchowym, religijnym, którzy przez wędrówkę w siebie i historię Kościoła, przez zgłębianie pism i spotkania ze świadkami wiary ruszyli w podróż głęboką jak z „Opowieści Pielgrzyma” jak i dla tych podróżujących samochodami z odtwarzaczami CD, którzy wolą od „łupaniny” stacji komercyjnych, które straszą najnowszymi „kawałkami” i informacjami o korkach, zbrodniach i koalicjach, usłyszeć człowieka który mówi o czymś ważnym, kto wie czy nie najważniejszym. Tę edycję która od 15 sierpnia jest do kupienia, zrobiliśmy tak, że na każdej płycie, w każdym tomie cyklu znajdują się trzy audycje będące odrębną i skończoną całością. Znam takich którzy nie byli w stanie wyjść z samochodu zanim nie dosłuchali do końca.


Gdzie można go nabyć?


Zapraszam wszystkich na stronę producenta (tam zawsze najtaniej) czyli rajmedia.pl tam pod jabłkiem SKLEP w zakładce DO SŁUCHANIA na razie cztery pierwsze tomy cyklu czyli 12 odcinków „legendarnego” cyklu „Widzialne i Niewidzialne” a wkrótce kolejne.


Rozmawiał Jarosław Wróblewski