Kościół
Prorockie gesty mają to do siebie, że nie są rozumiane od razu. Na początku wywołują szok, oburzenie, niezrozumienie. Jedni odcinają się od niego, inni próbują go wykorzystać dla siebie, ale bez zrozumienia jego istoty (albo wprost ją odrzucając). I dopiero po latach gest, słowo, przekaz zaczyna ujawniać swoje prawdziwe treści i owocować. Z tym dokumentem, mam głębokie przekonanie, będzie podobnie. Na początku został on odrzucony (bo w istocie jedna strona odrzuca jego treść, bo nie podoba jej się mocne zaangażowanie w wojnę cywilizacji, a druga odrzuca w ogóle gest, uznając go za efekt politycznego podporządkowania), ale jako gest profetyczny będzie on przynosił owoce w przyszłości.