Terlikowski: I co to było?
Teraz już wiem, że żyję w najlepszym z możliwych światów, że cały świat zazdrości nam premiera, i polskiej drogi do sukcesu, i że nawet za dziesięć lat jakieś drogi i koleje będą, a w 2015 roku rozwiążemy problem opieki nad dziećmi. I tylko się zastanawiam, czy ja i premier żyjemy w tym samym kraju, albo inaczej czego napalił się Donald Tusk przed tym wystąpieniem?