Kościół
Może coś pominąłem, ale uważnie prześledziłem depesze i informacje poświęcone działalności naszych biskupów z ostatnich kilku dni. I ze zdumieniem odkryłem, że nie pada w nich ani słowo o skandalu – moralnym, a nie politycznym – którym żyje obecnie niemała część katolików. Biskupi nie zajęli się (jeśli się mylę proszę o sygnał, chętnie dopiszę tych, którzy jednak się tym zajęli) problemem szacunku dla zwłok, godnym ich pochówkiem, ani nawet faktem, że politycy odpowiedzialni za godny pochówek, za opiekę nad rodzinami ofiar - „kłamali, kłamią i będą kłamać”. Nie padło ani słowo na temat haniebnych słów Andrzeja Seremeta, który zaatakował rodziny ofiar uznając, że to one się nie wykazały źle identyfikując zwłoki.