"Lokal przy ul. Rylejewa 9/6 jest własnością Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Zgodnie z umową pomiędzy FPPnW i PTR „Radio Lwów” Fundacja zobowiązana jest ponosić wszelkie opłaty związane z użytkowaniem lokalu. Umowa, podpisana w 2001 r. działa do 2017 r. Dalsze niepłacenie rachunków spowoduje odcięcie gazu, prądu, wody i telefonu, a co za tym idzie – uszkodzenie wyremontowanego lokalu – zepsucie pompy, pęknięcie rur i t.p. Lokum kupione było z myślą o funkcjonowanie polskich organizacji. I wg szacunkowych danych ze środków senackich, a więc podatnika polskiego, w remont i adaptację włożono ok 500 tys. PLN. Do tego dochodzi  sprzęt komputerowy i profesjonalny radiowy. Ponadto ściany są wyłożone kosztownym materiałem dźwiękoszczelnym" - czytamy w oświadczeniu dziennikarzy.

Redakcja Radia Lwów podkreśla, że przy ostrych mrozach lokal ulegnie ulegnie dalszej dwastacji. "Nie można dopuścić do takiej sytuacji, żeby mienie państwa polskiego zostało tak barbarzyńsko zniszczone" - tłumaczą dziennikarze.

Redakcja Radia Lwów istnieje 20 lat, a warunkiem użytkowania lokalu jest nadawanie programów. Zaprzestanie emisji stawia pod znakiem zapytania dalszą potrzebę używania lokalu.

"W imię czego trzeba rujnować to, cóż takim trudem zostało zbudowane od podstaw, zebrane z ułomków świadectw i wspomnień? Nasz dorobek nie powinien być zaprzepaszczony. Jakie wyższe racje przemawiają za tym, żeby polska redakcja we Lwowie przestała istnieć? W imię jakich oszczędności niszczy się mienie polskiego podatnika? Każdy kraj na świecie łoży na promocję swojej kultury. My czynimy to za darmo. Pewne instrumenty jednak musimy posiadać. Czy ktoś jest w stanie to zauważyć? Miasto Lwów jest najlepszą promocją Polski poza granicami kraju" - piszą dziennikarze.

 

Cały apel można przeczytać TUTAJ

 

AM