Wiadomości
Telewizja śniadaniowa kojarzy mi się jedynie z jałowymi dyskusjami mało rozgarniętych prowadzących z ich, tyleż samo inteligentnymi gości usadzonymi na kanapach (nieodłączny element wystroju telewizyjnego studia). Kiedyś zastanawiałam się, do kogo właściwie adresowane są programy typu „Pytanie na śniadanie” czy „Dzień Dobry TVN”, skory większość ludzi jest o tej porze po prostu w pracy. Ale najwyraźniej, każdy znajdzie tam coś dla siebie, bo oprócz ploteczek z życia gwiazd i odkrywania tajników kuchni, są także porady lekarzy czy innych specjalistów. Dlatego takie programy przyciągają przed szklane ekrany nie tylko rencistów i emerytów, ale także dzieciaki i młodzież. Tym bardziej, że są wakacje, a więc wiadomo – rano nie trzeba iść do szkoły, więc przy śniadanku można sobie rzucić okiem na to, co się „wielkim świecie” dzieje.