Wiadomości
Wydaje się, że generalnie ten Sejm nie jest przygotowany do moralnej i merytorycznej refleksji w sprawie in vitro ponieważ te zdania, które padają publicznie nie wskazują na pogłębioną wiedzę na temat tego czym ten proceder w rzeczy samej jest. Od paru lat, kwestie związane z in vitro są wprowadzane do przestrzeni prawnej w różnych, drobnych zmianach jak np. w ustawie o wyrobach medycznych. Wszędzie pojawia się łacińska, neutralnie brzmiąca nazwa „in vitro” , a mówimy przecież o sztucznym zapłodnieniu, które sprowadza się nie do ratowania zdrowia, kuracji, ale swego rodzaju technologii. Więc refleksja o tym czym to jest, co to oznacza dla rodzaju ludzkiego i jakie niesie z sobą zagrożenia w długiej perspektywie czasu w ogóle nie pojawia się w przestrzeni publicznej.