Konserwatywni liderzy z całej Ameryki mówią o wielkim kurczakowym szaleństwie. - Np. nasz mały lokal Chick-Fil-A w Stafford, był kompletnie zatłoczony w porze lunchu - powiedział Jim Sedlak z American Life League. Jak podkreślił aktywista pro-life, zmusiło to całe rodziny do podróży na lunch do zaprzyjaźnionej restauracji.
Poruszenie zostało zauważone przez czołowe media, ktore relacjonowały pochód tłumów w kierunku fast-foodów Chick-Fil-A, które przeżywały istne zatrzęsienie ziemi. Cassie Dignam, szefowa marketingu Chick-Fil-A w Orland Park, powiedziała, że "szaleństwo trwało już od 9 rano". - O akcji na rzecz Chick-fil-A dowiedzieliśmy się dopiero z mediów. To nie było przez nas sponsorowane - tłumaczyła Dignam, która przyznała, że w tym dniu restauracje miały więcej klientów, niż w czasie samego otwarcia.
Ponad 600 000 osób dołączyło do wydarzenia "Chick-fil-A Day Appreciation" na Facebooku, obiecując "jeść więcej kurczaków" w lokalnej restauracji.
Ataki na firmę Chick-fil-A CEO Dan Cathy, która stanęła w obronie tradycyjnego małżeństwa przysporzyły jej nieprawdopodobnie dużo sojuszników. Do sympatyków siedzi fast foodów dołączyli m.in. były gubernator Arkansas Mike Huckabee, Sarah Palin, i były senator Rick Santorum.

