Terlikowski: Nie profanizujmy aktów duchowych!
Apel o pojednanie między Polakami a Rosjanami – jest aktem religijnym, a nie politycznym. I tylko z tej perspektywy jest on zrozumiały. Każda inna prowadzi do jego zafałszowania.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230363
Apel o pojednanie między Polakami a Rosjanami – jest aktem religijnym, a nie politycznym. I tylko z tej perspektywy jest on zrozumiały. Każda inna prowadzi do jego zafałszowania.
Według publicysty skazanie dziewczyn z Pussy Riot budzi sprzeciw, bo - jego zdaniem - w naszej kulturze trudno zaakceptować więzenie za profanację świątyni i obrazę uczuć religijnych. Jego zdaniem "rujnująca kara finansowa" byłaby lepszym rozwiązaniem.
Biblista z UKSW, ks. Waldemar Chrostowski skomentował dokument podpisany przez abp. Michalika i Cyryla I. Kapłan akcentuje, że sukces dokumentu będzie zależał od tego „ czy i w jakim stopniu zachowa on tę płaszczyznę i wymiary, na których został oparty i wypracowany, czyli mocne religijne zakorzenienie w Ewangelii i nauczaniu Jezusa Chrystusa. Nie chodzi bowiem o akt polityczny, ale o duchowe dzieło pojednania dwóch wspólnot religijnych. Pojednanie, o jakie chodzi, to w pierwszym rzędzie nie tyle sprawa między Polakami a Rosjanami, ile między katolikami i prawosławnymi, a dokładniej między katolikami polskimi i rosyjskimi wyznawcami prawosławia. To podłoże religijne jest najważniejsze! – uważa biblista.
"Słowa wypowiedziane przez apb. Michalika oraz Cyryla I, a także tekst wspólnego przesłania do narodów Polski i Rosji są głęboko poruszające i wejdą do historii polsko-rosyjskich relacji" – pisze Miller.
Dziennik fakt.pl przypomina słowa Donalda Tuska, który publicznie mówił, że jego pozycja zawodowa nie pomaga jego bliskim w żadnej sprawie. – Staram się zawsze rozdzielić rolę ojca, role prywatne od roli prezesa Rady Ministrów – powiedział Donald Tusk podczas wystąpienia, na którym ostro odciął się od syna Michała (30 l.), który wplątał się we współpracę z właścicielem Amber Gold. Premier zapewniał też wtedy, że ani córka Katarzyna (25 l.), ani syn nigdy nie oczekiwały pomocy od niego jako premiera - przypomna fakt.pl.
- Posłanie podpisane przez abp Józefa Michalika i patriarchę Cyryla I widziałabym przede wszystkim jako dokument w kontekście religijnym i moralnym. Ono mówi, że należy sobie wybaczać, ale nie oznacza ono zapomnienia krzywd, nie oznacza też chęci odwetu, który do niczego dobrego nie prowadzi.
Zacząć to omówienie wypada od tekstu Jareckiej, bo jest on doskonałym przykładem „medialnego montażu”. Czytelnik może się z niego dowiedzieć, że słowo „winne jest skandalem”. Dlaczego? „Dziewczyny nie atakowały wiernych. Modliły się o polityczną zmianę” - przekonuje publicystka. I gdybym nie wiedział, co rzeczywiście wydarzyło się w Soborze Zbawiciela, to może bym się nawet nad dziewczętami użalił. Ale ja niestety to wiem. Otóż panie wtargnęły do świętego miejsca dla prawosławnych i tam odśpiewały wulgarną (słowo g..., bynajmniej nie modlitewne, powtarzało się tam tam wielokrotnie) i bluźnierczą piosenką punkową. Modlitwy było w tym tyle, ile u Adama Michnika jest Magisterium Kościoła. I każdy, kto zajmował się tą sprawą o tym wie. Sugerowanie więc, że dziewczyny połączyły „kulturę prawosławia i kulturę protestu” jest ponurym żartem.
W swoim oświadczeniu będącym odpowiedzią na wspólny apel biskupów polskich i rosyjskich Adam Michnik zdystansował się (rozumiem, że jako przedstawiciel jednoosobowego Kościoła czerskiego) od treści tego, co napisali chrześcijańscy hierarchowie. „W oświadczeniu czytamy o "bolesnych doświadczeniach ateizmu, który narzucono naszym narodom", i o "reżimach totalitarnych kierujących się ideologią ateistyczną". Te sformułowania rodzą znaki zapytania. Istotą reżimów, takich jak nazizm czy bolszewizm, nie był ateizm (a tym bardziej nie liberalizm), lecz totalitarny terror rozrywający więzi społeczne; zasada, że człowiek jest własnością państwa. Ateiści byli mordowani przez te reżimy równie często i bez skrupułów jak chrześcijanie” - napisał.
- To bardzo ważny dokument, który niesie i szanse, i ryzyko. Rosja od wieków dla Polski jest problemem, ale dziś – gdy odbudowujemy państwo i pracujemy na rzecz ładu międzynarodowego bezpiecznego dla niepodległej Polski – kształt Rosji jest dla Polski sprawą bardzo istotną. Chrześcijaństwo jest tym, co pośród wielu różnic, nas łączy – choć nie bez problemów. Rosyjskie prawosławie przez wieki reprezentowało uniwersalizm konkurencyjny wobec Kościoła Powszechnego, uważając państwo rosyjskie za Trzeci Rzym, ziemskie narzędzie politycznego uniwersalizmu. To było zarzewiem naszych konfliktów w czasach nowożytnych.
Kim byli Dee i Kelley? Trudno to jednoznacznie określić. Dziś byśmy powiedzieli, że naukowcami, którzy obok wybitnych osiągnięć w swoim fachu doskonale opanowali sztukę PR-u i nauczyli się wyciągać od sponsorów wysokie granty. Nie ma w tym niczego nagannego, przed wiekami tak samo jak dziś badania naukowe pochłaniają ogromne sumy. Bez pieniędzy o odkryciach nie ma co marzyć, na nic się zda wybitny umysł kiedy nie jest regularnie podkarmiany żywą gotówką. Tylko ci, którzy o tę „strawę duchową” potrafią zadbać dostają szansę na osiągnięcie sukcesu. Obaj nasi bohaterowie potrafili.
23 sierpnia ubiegłego roku aktywiści gejowscy, powołując się na zawarty w rosyjskich przepisach maksymalny termin obowiązywania zezwoleń na masowe imprezy w Moskwie, wystąpili do władz miejskich o wydanie zgody na przeprowadzenie w stolicy 102 parad gejowskich od 2012 do 2112 r. Merostwo zareagowało odmownie, uzasadniając to groźbą powstania zamieszek oraz twierdząc, że większość mieszkańców przeciwna jest takim imprezom.
Ikona została podarowana rosyjskiemu, prawosławnemu ruchowi pro-life, którego liderzy postanowili przewieźć ją w pielgrzymce przez Rosję w intencji obrony życia zaczynając od Władywostoku, miasta położonego najbardziej na Wschodzie na wybrzeżu Oceanu Spokojnego. Trzeba było jednak określić cel podróży i wtedy okazało się, że istnieje możliwość pojechania dalej, przez całą Europę aż do Fatimy, do pobrzeża Oceanu Atlantyckiego. Przywódcy ruchów obrony życia z Europy zjechali się w Częstochowie, utworzyli Międzynarodowy Komitet i z radością podtrzymali tę ideę. Peregrynacja „Od Oceanu do Oceanu”, chociaż początkowo wydawała się szalonym, niewykonalnym pomysłem, stała się faktem.
- Europie i światu zagraża dzisiaj wojujący ateizm, kwestionujący wszystkie normy moralne i społeczne. W Polsce i w Rosji, był on narzucany przemocą przez zbrodniczy sowiecki system komunistyczny, a zwłaszcza przez jego tajne służby. Po dzień dzisiejszy oba narody borykają się z ich działaniami. Nie jest przypadkiem, że to właśnie środowiska polityczne związane z tajnymi służbami komunistycznymi najbardziej agresywnie zwalczają chrześcijaństwo i propagują cywilizację śmierci.
I choć można się spierać o to, czy wymiar kary jest słuszny, a nawet zastanawiać nad tym, na ile jej uzasadnienie odpowiada rzeczywistości (mówiąc inaczej, czy sąd bronił uczuć religijnych czy Putina), to nie ulega wątpliwości, że kobiety z Pussy Riot dopuściły się bluźnierstwa, obrazy uczuć religijnych, i znieważenia jednego z najświętszych miejsc prawosławia. I za to należała się im kara.
- Do tego wydarzenia podchodzę spokojnie. Dla mnie to jest ewangeliczny krok w dobrą stronę, bo ciągle jestem pod wrażeniem nauczania Jana Pawła II, do którego wracam i czytam, tak jak i do spuścizny Prymasa Tysiąclecia. Tam gdzie są podejmowane próby dialogu z chrześcijanami, z wyznawcami Jezusa Chrystusa jest to niesłychanie ważne. Dla mnie to nie jest krok w kategoriach politycznych, choć wiem, że postać patriarchy Cyryla I jest kontrowersyjna.