"Słowa wypowiedziane przez apb. Michalika oraz Cyryla I, a także tekst wspólnego przesłania do narodów Polski i Rosji są głęboko poruszające i wejdą do historii polsko-rosyjskich relacji" – pisze Miller.
Przewodniczący SLD zaznacza, że "dopiero teraz rozpoczyna się dialog polsko-rosyjski". Jego zdaniem dotychczasowe próby rozwiązania problemów między państwami "torpedują grupy prawicowych radykałów, którzy na rozbudzaniu antyrosyjskich fobii i szczuciu Polaków na Rosjan budują swoje kariery". Miller uważa, że polską racją stanu jest "zerwanie z rusofobią". "Jeśli warszawskie spotkanie Cerkwi i Kościoła osłabi pozycje rusofobów i wyznawców »religii smoleńskiej«, będzie to miało ogromne znaczenie" – pisze polityk.
Miller podkreśla, że w swoim przesłaniu obydwa Kościoły podjęły próbę nawiązania strategicznego sojuszu "wobec postępującej sekularyzacji i laicyzacji Europy". "Laicka Europa jawi się katolickim i prawosławnym przywódcom jako groźny przeciwnik wymagający konfrontacyjnego modelu religijności. Obydwa Kościoły potwierdzają tym samym swój konserwatywny i zachowawczy charakter, nieprzystający do najbardziej palących wyzwań współczesnej Europy i świata. To nie służy dialogowi pomiędzy Kościołami a światem laickim i budzi nasz sprzeciw" – puentuje Leszek Miller.
W obliczu zagrożeń takich, jak promocja homozwiązków, aborcja czy eutanazja, patriarcha Cyryl i abp Michalik - z całą pewnością - najbardziej będą przejmować się "dialogiem ze światem laickim". Wspaniałomyślność Leszka Millera jest zadziwiająca...

