"Prawicowi" przyjaciele Putina
Marine Le Pen - córka lidera skrajnej „prawicy” Jean-Marie Le Pena - przejęła kierownictwo w jego partii Froncie Narodowym na początku tego roku. Niejednokrotnie pokazywała, że jest równie kontrowersyjna jak jej ojciec. Teraz jednak zaszokowała część konserwatystów francuskich chwaląc kraj byłego funkcjonariusza KGB. Dziennik „Kommiersant” pisze, że liderka Frontu Narodowego , która przewyższa popularnością prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, przygotowuje się do pierwszej oficjalnej wizyty w Rosji. Gazeta nie omieszkała przypomnieć, że Le Pen uważa, iż Paryż powinien sprzymierzyć się z Moskwą, aby się uwolnić od dyktatu amerykańskiego „Nie ukrywam, że w jakiejś mierze zachwycam się Władimirem Putinem. Popełnia on błędy, lecz kto ich nie popełnia. Sytuacja w Rosji nie jest łatwa i nie należy oczekiwać, że wszystkie problemy, które się pojawiły w następstwie upadku ZSRR, zostaną rozwiązane szybko” - powiedziała francuska polityk.