Wiadomości
Jarosław Gowin, który zna klimat Krakowa, gdzie odbywa się część akcji powieści oraz środowisko, które w niej jest przedstawione w negatywnym świetle, napisał o powieści Wildsteina, że: „To najważniejsza książka o współczesnej Polsce. Dolinie nicości, miejscu zła, kraju nierozliczonej zdrady, zapomnianych bohaterów, zakłamania, tchórzostwa, stadnego myślenia i manipulacji. Kraju układów sięgających korzeniami czasów PRL-u, oplatających biznes, media, sądy, politykę, Kościół… Taka Polska istnieje naprawdę. Ale nie jest to cała Polska. I od 5-6 lat „dolina nicości” jest w odwrocie. Ostatecznym. Powieść Wildsteina to osinowy kołek. Przede wszystkim jednak to powieść-zwycięstwo. Prawda, pamięć, wierność przetrwały, choć w pewnym momencie wydawało się, że ich ostatnim bastionem jest sumienie niedobitków. Okazało się jednak, że – jak w każdym z poprzednich pokoleń – znajdują oni naśladowców, a szept starych legend trwa w zbiorowej podświadomości”. Ja się zgadzam z tą opinią, mimo tego, że ró