Kłopotowski: Już lepiej ogladać filmy Polańskiego niż prymitywnego Nergala
Krzysztof Kłopotowski, krytyk filmowy, który niejednokrotnie dystansował się od wartości chrześcijańskich, zauważa, że telewizja zamierza zrobić z satanisty gwiazdora i przykład do naśladowania. „W naszych marnych czasach sama sława, dobra czy zła, nadaje autorytet byle celebrycie. Jednak moim zdaniem jest to również jak szczepionka groźnego wirusa. Mobilizuje organizm do obrony. Kogo Nergal wzmocni, a kogo osłabi, dopiero się okaże. Na razie wzmacnia stronę chrześcijańską mobilizując ludzi do protestów. Co prawda mobilizuje też przyjaciół satanizmu w „Gazecie Wyborczej”. Gazeta dodaje sobie kolejny rys do swej reputacji. To też jakaś korzyść” - zauważa publicysta.