- Tak, to będzie ciekawa historia - kino akcji z efektami specjalnymi. Myślę, że młoda publiczność z chęcią to obejrzy. Oni lubią jak się dużo dzieje. Czekamy jeszcze na zdjęcia, które mają być kręcone zimą. Nie mogę zdradzić kulis, ani tego co się działo, na planie bo obowiązuje mnie tajemnica. Janusza Morgensterna wspominam jako bardzo dobrego, kulturalnego człowieka, z którym pracowałem przy dwóch odcinkach „Stawki większej niż życie”. Brakuje mi go – mówi Karewicz.
Na łamach „Super Ekspesu” osoba związana z produkcją filmu zdradziła, że filmie "Kloss - podwojna stawka" Kloss został w czasach komunizmu aresztowany. Był podejrzany o bycie podwójnym agentem i pracę na rzecz Niemiec Zachodnich. Otrzymał też wyrok śmierci. Potem został jednak zrehabilitowany. Teraz jest na emeryturze i ma hobby - dłubie sobie w samochodach. Natrafi na ślad wielkiej afery. Będzie próbował rozwikłać zabójstwo emerytowanego generała. Wejdzie w drogę byłym nazistom, którzy chcą odzyskać pewne archiwalne dokumenty. I tak znowu trafi na Brunnera.
Hans Klossa zagra Stanisław Mikulski. Film ma trzymać w napięciu do ostatnich sekund. Ma być klasycznym kryminałem, pozbawionym wątków humorystycznych. Czy po jego emisji znów wejdą w obieg kultowe dialogi jak te z lat 1967-68, w stylu: „Takie sztuczki to nie ze mną, Brunner”?
Not. Jarosław Wróblewski

